Obserwuj mnie na...

Nigdziebądź - Neil Gaiman



By  Ruczek     19:12  
Opis od wydawcy:

„Nigdziebądź” to niepokojąca powieść o przeznaczeniu.
Richard Mayhew, główny bohater, prowadzi życie podobne do każdego z nas - pracuje w firmie, ma przyjaciół, a także piękną narzeczoną Jessikę, z którą planuje wspólną przyszłość. Jednak pewnego dnia bohater, na skutek splotu przypadków, zmuszony jest do wędrówki przez Londyn Pod - zwiedza widmowe podziemia i kompletnie różne w nocy miejsca niby znane (Muzeum Brytyjskie, Harrods). Poznaje miasto zaludnione przez nieśmiertelne postacie z jego rzymsko-elżbietańskiej przeszłości, koczuje na zamurowanych przed laty stacjach metra. Jego dotychczasowe życie ulega diametralnej przemianie, staje się mieszkańcem Londynu Pod, leżącego w kanałach i podziemnych przejściach Londynu Nad. Poprzez tę „małą” zmianę staje się niewidoczny dla normalnych ludzi. Nie mając zbyt wielkiego wyboru, Richard postanawia towarzyszyć pewnej dziewczynie o imieniu Drzwi, która jest ścigana przez okrutnych morderców: Pana Croup'a i Pana Vandemara. W międzyczasie dołącza do nich tajemnicza Łowczyni i jeszcze bardziej tajemniczy Markiz de Carabas. Razem postanawiają odnaleźć legendarnego anioła Islingtona, który jako jedyny może im pomóc: Richardowi wrócić do jego świata - Londynu Nad, a Drzwi odkryć sekret związany z tragiczną śmiercią całej jej rodziny.
__________

Książka, która samym swoim tytułem wzbudziła moją ciekawość. Czekałam, aż będę miała możliwość ją przeczytać, no i w końcu to nastąpiło. Nigdziebądź trafiło w moje ręce i urzekło w stopniu, którego się nie spodziewałam.

Richard Oliver Mayhew postanawia wyjechać do Londynu, do pracy. W wieczór przed wyjazdem, w trakcie pożegnalnej imprezy, wychodzi z pubu, aby odetchnąć świeżym powietrzem. Spotyka wtedy miłą staruszkę, która wypowiada prorocze słowa - "Wszystko zaczyna się od drzwi". Bohater nie wie jak ma traktować tę informację, jednak dziękuje staruszce za ostrzeżenie. Gdyby tylko o tym pamiętał...

W Londynie życie Richarda toczy się spokojnym torem. Po trzech latach pobytu ma tam pracę, narzeczoną Jessicę i przyjaciół. Jeden wieczór zmienia to wszystko diametralnie. Po drodze na kolację z szefem narzeczonej, napotyka ranną młodą dziewczynę. Wbrew naleganiom Jessiki zabiera ją do swojego mieszkania, aby się nią zaopiekować. Jest to dość niezwykła osóbka o nadzwyczaj osobliwym imieniu, Drzwi. Nasz bohater musi wezwać do niej pomoc w dość nietypowy sposób, podróżując przez kanały i inne niezwykłe miejsca Londynu, którego dotąd nie znał. Później, kiedy ona i Markiz de Carabas odchodzą swoją drogą, wszystko powinno wrócić na swoje miejsce - powinno, ale tak się nie dzieję. Jessica zrywa zaręczyny, ludzie przestają go dostrzegać, a on sam nie wie co ma zrobić w takiej sytuacji. Po jakimś czasie, kiedy odkrywa, że nie potrafi żyć jak dawniej, postanawia odszukać Drzwi - tak trafia na dłużej do świata Londynu Pod, pełnego czyhających na niego i jego towarzyszy niebezpieczeństw. 

Sięgając po tę pozycję nie wiedziałam czego mam się spodziewać. Tekst na tylnej okładce głosił:

"Bardzo straszna. Bardzo śmieszna.
Bardzo osobliwa."

Teraz wiem, że to jedno zdanie "Bardzo osobliwa." to idealne podsumowanie tej książki. Autor wprowadza czytelnika w niezwykły świat, pełen cudów i dziwów, osobliwych postaci i zachowań. Tak do końca, to nie wiem czego się spodziewałam, ale to, co znalazłam, okazało się zdecydowanie lepsze. Książkę czytało mi się powoli, aczkolwiek przyjemnie i bez zmuszania się do tego. Można ją było odłożyć na bok, zastanowić się nad tym, co właśnie się przeczytało, a po jakimś czasie ponownie po nią sięgnąć i czytać z równym zaciekawieniem. Dopiero na końcówce książki nie mogłam wypuścić jej z rąk, złakniona tego, co ma nastąpić. 

Książka ta nie była przewidywalna w najmniejszym stopniu - przynajmniej dla mnie. Byłam zaskakiwana wiele razy, zarówno przez samą fabułę, jak i dość niezwykłe postaci. Zbirów, jak pan Croup i pan Vandemar, nie znajdziemy nigdzie indziej. Także Stary Bailey, równie niezwykły mieszkaniec Londynu Pod, który wolał żyć nad wszystkim i wszystkimi, za towarzyszy mając swoje ukochane ptaki. 

Przedstawiona w tej książce historia ukazuje, jak nudne może być nasze życie, które prowadzimy. Przeżyte przygody odmieniły głównego bohatera i jego spojrzenie na otaczający go świat. W pewnym momencie obawiałam się, że autor tworząc takie, a nie inne zakończenie, wszystko zepsuje, jednak cierpliwość jest cnotą, o czym przekonałam się i tym razem. Z pewnością sięgnę także po inne pozycje tego autora, spragniona tej niezwykłości, jaką zostałam uraczona przy lekturze Nigdziebądź

Książkę polecam każdemu, kto szuka lektur niepodobnych do innych. Myślę, że zarówno starsi, jak i młodsi czytelni znajdą w niej coś dla siebie. Ja na pewno jeszcze do niej wrócę, aby przeżyć te niesamowite chwile na nowo. 

Pozdrawiam,
Ruczek.

17 komentarzy:

  1. Książki jestem ciekawa. Sama fabuła mnie przyciąga :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Poluję na tą książkę od jakiegoś czasu:) A ty jeszcze bardziej mnie zachęciłaś...

    OdpowiedzUsuń
  3. Ach, kochany Gaiman. Ten facet idealnie pokazuje nam niemożliwe. :)
    Oczywiście, zachęcająca recenzja. :)

    OdpowiedzUsuń
  4. oj z chęcią bym przeczytała!
    po Koralinie chce poznać inne jego książki ^^

    OdpowiedzUsuń
  5. Jakoś nigdy nie zwracała uwagi na tę książkę, ale Twoja recenzja zachęciła mnie aby po nią sięgnąć. Dobrze, że była w paczce od wydawnictwa :)

    OdpowiedzUsuń
  6. O proszę! Cieszę się, że Ci się spodobała, bo jest naprawdę rewelacyjna! :) POLECAM KAŻDEMU!

    OdpowiedzUsuń
  7. Swoją recenzja pobudziłaś moją ciekawość :) Wcześniej nie zauważyłam tej książki :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Kurczę brzmi bardzo ciekawie :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Zaje***sta jest, ot co. Moja pierwsza książka Gaimana, którą do tej pory wielce lubię :D

    OdpowiedzUsuń
  10. Książki nie czytałam ale na pewno po nią sięgnę przy najbliższej okazji.Twoja recenzja zachęciła mnie do przeczytania tej książki.Dodałam się do obserwowanych ponieważ bardzo podoba mi się Twój język i styl pisania recenzji.Jeśli chcesz dodać się do obserwowanych u mnie będzie mi bardzo miło.Serdecznie zapraszam na:
    www.in-world-book.blogspot.com
    Pozdrawiam i czekam z niecierpliwością na kolejną recenzję.

    OdpowiedzUsuń
  11. P.S. "Anna we Krwi" nie ma zbyt wielu takich strasznych, strasznych momentów :D Są one z odrobiną dreszczyku emocji to na pewno! :D

    Kiedy u Ciebie nowa recenzja!? :)

    OdpowiedzUsuń
  12. bardzo mnie cieszy tak pozytywna ocena, tym bardziej, że książka niedługo znajdzie się na mojej półce...

    OdpowiedzUsuń
  13. Mi się już teraz koszmar zaczyna :( Mam 3 zaliczenia (francuski konwersacje, francuski fonetyka i fonetyka angielska) i dwa egzaminy zerówki (językoznastwo stosowane i gramatyka opisowa z elementami różnych gówien i historii z jęz. angielskiego). No, a ogólnie egzaminów mam 11, więc dobrze by było zerówki zdać :(
    Powodzenia Tobie również życzę! :*

    OdpowiedzUsuń
  14. Hej ho, zapraszam do wzięcia udziału w konkursie. Do wygrania aż 3 książki!!!
    http://potwornie-wciagajace.blogspot.com/2012/05/konkurs.html

    OdpowiedzUsuń
  15. Mnie też ta książka zainteresowała już samym tytułem. Właśnie ją czytam - jestem w połowie - i jak narazie jestem oczarowana :)

    OdpowiedzUsuń

Zachęcam do zostawienia po sobie komentarza i wyrażenia własnej opinii na dany temat! :)