Obserwuj mnie na...

Zieleń szmaragdu - Kerstin Gier



By  Ruczek     14:23  

To już trzeci i ostatni tom wspaniałej Trylogii Czasu
Znajdziemy w nim odpowiedzi, na wszystkie nurtujące nas pytania. Dowiemy się, dlaczego Hrabiemu de Saint Germain tak bardzo zależny, na jak najszybszym zamknięciu kręgu Dwanaściorga. A także poznamy rolę, jaką w tym wszystkim odgrywa Gwendolyn. Powiem, że autorka przyszykowała dla czytelnika kilka pikantnych newsów. Niektóre mogą być dużym zaskoczeniem, a niektórych może już domyślaliście się od I tomu, tak jak ja.

Gwen ma złamane serce i wydaje się, że nic go nie przywróci do stanu pierwotnego. Nie pragnie niczego innego, jak tylko rozmawiać z swoją przyjaciółką, Leslie przez telefon i zalewać się łzami. Jednak ta przywołuje ją do porządku i przypomina o pilniejszych sprawach. Jak najszybciej muszą odnaleźć znajdującą się w domu Gwendolyn skrytkę, i wydobyć z niej, ukryty przez jej dziadka, tajemniczy przedmiot. Aczkolwiek, zapewne wszyscy się domyślamy, co to takiego ;)

Gwen pomimo rozpaczy, targającej nią od wewnątrz, nadal prowadzi swoje prywatne śledztwo. Ucieczka i kradzież Lucy i Paula nie daje jej spokoju, i coraz bardziej wydaje się jej, że ich sprawa była słuszna. Jednak stale musi ona odgrywać swoją rolę przy Gideonie i Hrabiemu. Nie może się im z niczym zdradzić. Z każdym krokiem jest coraz bliżej rozwiązania zagadki zamknięcia kręgu. Podróże w czasie są coraz bardziej niebezpieczne, ze względu na czyhających tam na nich wrogów Hrabiego. Po jednej takiej feralnej przygodzie, Gwen z pomocą przychodzi, ostatnio najbardziej znienawidzony chłopak na świecie. Czy będzie mogła mu ona zaufać? Czy Gideon dotrzyma obietnicy złożonej Paulowi, czy szykuje tylko kolejny podstęp?

Bardzo przyjemnym wątkiem w książce, jest zalążek uczucia pomiędzy Leslie i Raphaelem, bratem Gideona. Jest on bardzo czarującym młodzieńcem i, w porównaniu do brata, nie ma wątpliwości co do jego uczuć, które być może dopiero się rozwijają, ale już są szczere. Na uwagę zasługuje także przyjaźń pomiędzy Gwenny i Leslie. Nie można jej nic zarzucić. Obie znają siebie bardzo dobrze, potrafią się wspierać i powiedzieć prawdę w oczy, bez względu na wszystko. Dobrze, że autorka na tym polu nic nie zmieniała, przez trzy tomy trylogii. Właśnie ta przyjaźń jest największą stałą w Trylogii Czasu, czymś, czego możemy być najbardziej pewni.

Bardzo przyjemnie czyta się zdarzenia, relacjonowane przez Gwendoln. Jest ona trochę roztrzepana, jak to nastolatka, aczkolwiek przesympatyczna. Ma świetne spostrzeżenia i uwagi. Można zauważyć, że posiada ona wady, jak każdy inny człowiek, ale to przemawia tylko na jej korzyść. Przez to wydaje się jeszcze bardziej realistyczna. Nie raz wywoływała mój uśmiech, bądź nawet śmiech. Wszystkiego dopełnia nasz kochany duch-demon Xemerius, który nie szczędzi głównej bohaterce kąśliwych uwag.

Gratulacje należą się autorce, za to, że potrafiła dozować nam informacje w sposób, tylko zachęcający do dalszej lektury. Za to, że główna bohaterka jest osobą bardzo rzeczywistą i różniącą się od większości postaci, w tego typu książkach. Za utrzymanie lekkości pióra, przez co wszystkie części czyta się przyjemnie i szybko. I w końcu, za stworzenie tak wspaniałej trylogii, która skradła już serca wielu czytelniczkom, a grono to będzie się jeszcze powiększać. 

Komu bym książkę poleciła? Tym, którzy czytali dwa poprzednie tomy, chyba polecać jej nie muszę ;) Sami wiecie, że prędzej czy później po nią sięgniecie, ale oczywiście zachęcam, aby było to prędzej! Natomiast wszyscy pozostali, których nie skusiły prześlicznie wykonane okładki (jest ktoś taki?), zachęcające podróże w czasie i młodzieńcza miłość, która napotyka wiele przeszkód na swojej drodze, a do tego liczne intrygi i niebezpieczeństwa - jak możecie odsuwać od siebie lekturę tak świetnej trylogii? Powinniście to zmienić jak najszybciej! 

Czerwień rubinu | Błękit szafiru | Zieleń szmaragdu

"- Gotowa, Gwendolyn? - zapytał w końcu. Uśmiechnęłam się do niego.
- Gotowa, jeśli i ty jesteś gotów."*
__________
Tytuł: Zieleń Szmaragdu
Autor: Kerstin Gier
Seria: Trylogia Czasu (#3)
Wydawnictwo: Egmont
Liczba stron: 456
Data wydania: 2012
Książka na stronie wydawnictwa: KLIK.
__________

Pozdrawiam,
Ruczek. 

6 komentarzy:

  1. trylogia cały czas przede mną :/
    nie mam skąd dorwać książek :/

    OdpowiedzUsuń
  2. Jejku mam wielką ochotę na tą serie,ale jakoś mi z nią nie po drodze;/
    Świetna recenzja;)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  3. Czy tylko ja jeszcze nie czytałam pierwszej części?? ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Kocham tę serię *_* Jestem dumną posiadaczką i z pewnością wrócę do niej nie raz tak jak było z Darami Anioła :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Uwielbiam tą trylogię i bardzo żałuję, że to już koniec przygód Gwen i Gideona. Z pewnością jeszcze nie raz powrócę do lektury wszystkich trzech tomów :D

    OdpowiedzUsuń

Zachęcam do zostawienia po sobie komentarza i wyrażenia własnej opinii na dany temat! :)