Obserwuj mnie na...

Dym i lustra - Neil Gaiman



By  Ruczek     18:00  

To już drugie moje spotkanie z tym autorem. Pierwsze odbyło się przy lekturze Nigdziebądź i wywarło na mnie pozytywne wrażenie, zatem nie mogłam odmówić sobie przeczytania kolejnej książki tego autora. Czy i tym razem moje wrażenie jest pozytywne? Przekonajmy się...

Dym i lustra to zbiór opowiadań, wierszy i krótkich nowelek, które różnią się od siebie, a jednak są podobne. Na początku książki mamy, odrobinę przydługi, wstęp od autora, który wyjaśnia historie powstania swoich utworów, zawartych w tej książce. W samym wstępie, jest umieszczone opowiadanie, zatem watro, chociaż do tego momentu, go przeczytać. Oczywiście ciekawskich zachęcam do lektury całego wstępu, gdzie autor, nawet w kilku zdaniach, opisał jak powstał dany utwór, jak miał pierwotnie wyglądać i dla kogo był pisany, albo pod jakim impulsem. 

Naszą przygodę zaczynamy od miłej, starszej pani, która w sklepie ze starociami znalazła Świętego Graala.  Oczywiście niczym nie zdziwiona staruszka, zakupiła przedmiot, gdyż ładnie będzie prezentował się na kominku. Jednak pewnego dnia zjawia się rycerz na białym koniu, w lśniącej zbroi, który od dawna poszukuje tego legendarnego naczynia i jest gotów oddać inne cuda, w zamian za niego. Niezwykłe, prawda? Wcale nie! Ot, zwykłe wydarzenie w życiu zwykłej staruszki. Ale to dopiero początek. Później mamy nieszczęśliwego mikołaja, bojowego kota, chroniącego dom przed, hmm... tego już nie zdradzę; most, strzeżony przez trolla, interesujące przeżycia pisarza w trzydziestominutowym mieście i wiele innych niezwykłych historii. Czy to o diabłach, czy wampirach, miasteczkach, które nie istnieją i o innych dziwach, nie z tego świata, a nawet z tego - niestety. 

Autor pobudza nasze umysły do użycia wyobraźni. Zmusza, abyśmy doszukali się ukrytego sensu w jego utworach - przyznam, że nie we wszystkich go dostrzegłam. Niektóre teksty były tak... pokręcone, że aż cieszyłam się, że dobiegają końca. Inne z kolei, chciałabym żeby autor rozwinął. Znajdziecie tam utwory straszne i śmieszne, obrzydliwe i zmuszające do myślenia. Część z nich Wam się spodoba, a druga część wręcz przeciwnie. Ja musiałam przeczytać całą książkę, aby znaleźć utwór, który stał się moim ulubionym - Morderstwa i tajemnice. Dlaczego akurat on? Sama nie wiem. Po prostu ma w sobie "to coś" ;)

Dym i lustra jest tak samo osobliwe, jak Nigdziebądź. Ma swój urok i jednocześnie zadziwia. Muszę przyznać, że mam mieszane uczucia co do niektórych tekstów, jednak ogólnie cieszę się, że sięgnęłam po tę pozycję. Autor mnie nie zawiódł, a nawet przekroczył granice tego, czego się spodziewałam. Książkę polecam osobom szukającym czegoś niezwykłego i niezobowiązującego. Poszczególne utwory czyta się szybko, aczkolwiek momentami musiałam od książki odpocząć. Autor potrafi mocno oddziaływać na wyobraźnię - przynajmniej moją ;)

"- Proszę druhu, to twoja historia. Myślisz, że warta była paru papierosów i zapałek?"*

__________
Tytuł: Dym i lustra
Autor: Neil Gaiman
Wydawnictwo: Nowa Proza
Liczba stron: 384
Data wydania: 29 czerwca 2012
Książka na stronie wydawnictwa: KLIK.
__________

Pozdrawiam,
Ruczek.
___
* Neil Gaiman, Dym i lustra, Wydawnictwo Nowa Proza, wydanie III, Warszawa 2012, str. 357

12 komentarzy:

  1. Mam ją w planach :) Okładka jest hmm... zarąbista!

    OdpowiedzUsuń
  2. Opowiadania i wiersze - dla mnie nie bardzo...

    OdpowiedzUsuń
  3. Chyba jednak nie dla mnie. Wolę całe powieści od wierszy i krótkich opowiadań (:

    OdpowiedzUsuń
  4. Świetna okładka...a i książka nawet, nawet.

    OdpowiedzUsuń
  5. autora znam jedynie z "Koraliny"
    ale w swoim czasie nadrobi się resztę książek :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Uwielbiam Gaimana, ale na dłuższą metę korzysta on z tej samej metody nakładania na wszystko grubej warstwy absurdu. Nie mnie jednak, dobrze mi się czyta jego kolejne książki, bo na rynku stanowią miłą odskocznię. Na pewno z czasem sięgnę i po tę pozycję :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Muszę przeczytać, tak samo jak Nigdziebądź !!

    OdpowiedzUsuń
  8. O, zazdroszczę! Moje pierwsze spotkanie z autorem to też Nigdziebądź, od tej pory poluję na jego inne książki. W Dymie i lustrach trochę przeraża mnie to, że jest to zbiór krótkich form, ale może jakoś przeżyję ;D

    OdpowiedzUsuń
  9. Zastanawiałam się nad tą książką, ale na razie spasowałam... Jakoś nie mogę się przekonać do Gaimana, ale będę próbować :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Przyznam szczerze, że nie czytam dogłębnie całości Twojej recenzji, bo sama jestem w trakcie czytania tej książki! :) Miejmy nadzieję, że równie bardzo mi się spodoba.

    OdpowiedzUsuń
  11. ja planuję w pierwszej kolejności Nigdziebądź a później się zobaczy :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Okładka rzeczywiście jest powalająca, brawa dla jej autora. Fabuła też zachęca, na pewno rozejrzę się za tą książką :)

    OdpowiedzUsuń

Zachęcam do zostawienia po sobie komentarza i wyrażenia własnej opinii na dany temat! :)