Obserwuj mnie na...

Kobieta, którą porwał wiatr - Claus Stephani (PRZEDPREMIEROWO)



By  Ruczek     16:32  
Na moim blogu jest najwięcej fantastyki, jednak to wcale nie znaczy, że nie czytam nic poza tym. Dlatego też tym razem mam dla Was coś innego, a i w przyszłości planuję gościć na swoim blogu więcej takich pozycji ;) Prezentuję Wam powieść, która z miejsca zdobyła moje zainteresowanie swoim opisem, wielce obiecującym tytułem i, nie ukrywając, okładką. 

Claus Stephani, urodzony w 1938 roku w Braszowie, pisarz, antropolog i publicysta. Studiował germanistykę i literaturę rumuńską na uniwersytecie w Bukareszcie. Kolekcjoner wschodnioeuropejskich żydowskich bajek i legend. "Kobieta, którą porwał wiatr" to jego pierwsza powieść.

"Kobieta, którą porwał wiatr" to historia o trzech niezwykłych kobietach, które znosiły trudy życia i musiały z dnia na dzień uczyć się, jak odnaleźć się w nowych sytuacjach. Bajla Altmann to rudowłosa Żydówka, od której zaczyna się cała historia. Wiedzie ona spokojne życie w Arwinicy dopóki widma nadciągającej II wojny światowej nie wyciągają swoich łap w stronę jej ludu. Zaczynają się prześladowania Żydów, a ona, tracąc  jedyną w tamtych czasach bliską jej osobę, wyrusza w wędrówkę, z której wie, że nie wróci. W trakcie swojej tułaczki spotyka wielu ludzi. Niektórych z nich warto zapamiętać, natomiast o innych pragnie się zapomnieć jak najszybciej. Po drodze jednak otrzymuje od losu kolejną osobę, dla której warto żyć - córę Marię. Później obie nadal wędrują, poszukując swego miejsca w świecie i uciekając przed ludźmi, od których mogą zaznać tylko złego.

Bajla uczy się jak ukrywać swoje prawdziwe pochodzenie, aby uchronić siebie i córkę. Obie "stają się" Niemkami w nadziei, że dzięki temu uchronią się od prześladowań. I kiedy, rzucane przez los z miejsca w miejsca, trafiają do krainy zwanej Marmarosz, nie przeczuwają, co szykuje dla nich przeznaczenie. Zamieszkują u Katarzyny Hotzberger, która przyjmuje je jako przyszywaną córkę i wnuczkę, którymi Bóg jej nie raczył obdarzyć. Właśnie tam, w małej osadzie niedaleko Wiesenau, wiodą sobie spokojne życie, dopóki nie dopadają ich realia drugiej wojny światowej.

"Kobieta, którą porwał wiatr" jest książką, która opisuje prawdziwe wydarzenia z okresu tejże wojny. Pomimo, że pozornie te historie są nam znane, to i tak losy konkretnych ludzi szokują i wywołują smutek. Autor dla ochrony pamięci osób tam poległych, a także nadal żyjących, zmienia imiona i nazwy niektórych miejscowości, jednak nie znaczy to, że ta historia nie miała miejsca. Opisuje ona losy prawdziwych ludzi, którzy nie przeczuwali tego, co ma nadejść. Żyli sobie spokojnie, jak my, aż pewnego dnia ktoś postanowił wywrócić cały ich świat do góry nogami.

Język powieści jest dopasowany do obszaru, w jakim znajdują się w danej chwili bohaterowie, a raczej głównie bohaterki. W tłumaczeniu są obcojęzyczne wtrącenia i zdania pisane gwarą, przez co powieść początkowo czyta się odrobinę ciężko, jednak kiedy czytelnik już się do tego przyzwyczai, pozwala to lepiej wczuć się w opisywane wydarzenia i tworzy pełniejsze wyobrażenie przedstawianych miejsc. Wszechwiedzący narrator odsłania przed nami tajemnice szybciej, niż dowiedzą się o tym bohaterowie. Pisarz odkrywa przed nami historie i wierzenia prostych ludów, które żyły wtedy w małych osadach na obrzeżach lasów i w dolinach. Umożliwia także spojrzeć nam na losy zwykłych, niewinnych ludzi, na których napadano i których mordowano z zimną krwią, tylko dlatego iż ktoś im tak kazał.

Znam historię drugiej wojny światowej. Wiem, co wtedy robiono z Żydami, a i tak byłam tym wszystkim na nowo wstrząśnięta. Nie płakałam nad losem bohaterów, ale tylko dlatego, że tego bólu, który się pojawił, łzy  nie mogłyby uśmierzyć. Teraz, pisząc tę recenzję, przeżywam to wszystko na nowo i dlatego też wiem, że warto jest tę książkę Wam polecić. Jest to opowieść pełna bólu i tragedii konkretnych ludzi, jak i ogółu. Ukazuje tragiczną stronę przeznaczenia i okrutne koleje losu. Jednak także opisuje miłość, piękną i gotową na wielkie poświęcenia.

Książkę tę polecam osobom, które nie boją poznać się tragicznych losów Bajli, Marii i Katarzyny, a także innych osób, których te wydarzenia dotyczą.  Nie jest to powieść lekka, jednak uważam, że warto ją przeczytać, gdyż zostaje w człowieku na dłużej i pozwala dogłębniej spojrzeć na okropieństwa drugiej wojny światowej. Jednak zaznaczam, że jest to pozycja dla osób pełnoletnich! Dajcie ponieść się wichrowi, który kiedyś porwał wiele osób, niekoniecznie za ich pozwoleniem.

"Tylko to mi zostało - pomyślała. - Mała dziewczynka i wspomnienia. I ból. Ból, że nie wróci to coś, za czym się tęskniło. Ból, że znów mogło zdarzyć się to, o czym chciało się zapomnieć, a czego nie potrafiło się zapomnieć."

__________
Tytuł: Kobieta, którą porwał wiatr
Autor: Claus Stephani
Wydawnictwo: Nasza Księgarnia
Liczba stron: 304
Data wydania: 12. 09. 2012
Książka na stronie wydawnictwa: KLIK.
__________

Pozdrawiam,
Ruczek.
____
* Cytat - Claus Stephani Kobieta, którą porwał wiatr, Wydawnictwo Nasza Księgarnia, Warszawa 2012, str. 149

16 komentarzy:

  1. Oo podoba mi się :D
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się! :D
      Również pozdrawiam!

      Usuń
  2. Może i się skuszę, sama jeszcze nie wiem :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moim zdaniem warto. Jest to jedna z takich książek, o których się nie zapomina :)

      Usuń
  3. Książka dla mnie. Interesuję się okresem II wojny światowej i holokaustu więc nie mogę przegapić "Kobiety, którą porwał wiatr"

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli interesujesz się tym okresem to książkę naprawdę musisz przeczytać :) We mnie wzbudziła wiele emocji i pozwoliła jeszcze inaczej spojrzeć na te wszystkie wydarzenia.

      Usuń
  4. zastanowię się nad lekturą
    póki co nie mam zdania
    poczekam na więcej recenzji :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rozumiem :) Ja sama również czytam kilka recenzji jednej książki zanim się na nią zdecyduję. Mam nadzieję, że w końcu uda się Ciebie do niej przekonać ;)

      Usuń
  5. Zapowiada się naprawdę ciekawie. Dopisuję ją do swojej listy:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I jest ciekawa. Warto ją przeczytać :)

      Usuń
  6. Świetna recenzja, ponieważ temat jest naprawdę trudny. Trzeba mieć do tego odwagę. Sama unikam takich książek, wiadomo, że powinno się czytać, żeby to zrozumieć, ale przebrnęłam przez kilka książek opowiadających o lasach żydów i na razie mi wystarczy.
    Znalazłam małą literówkę w 4 akapicie, ostatnie zdanie. :3 "realia drugiej wojny światowej." :)
    Pozdrawiam! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To moja pierwsza tego typu pozycja, dlatego jeszcze znalazłam siły, żeby ją przeczytać. Jednak, gdybym miała więcej takich książek na półce to na pewno każda czekałaby długo na swoją kolej, gdyż jednak po tej czułam się odrobinę wyczerpana psychicznie.

      Dziękuję, już poprawione ;) Cieszę się, że ktoś czyta moje wypociny z taką uwagą :)
      Również pozdrawiam! :)

      Usuń
  7. Ostatnio przeczytałam książkę, która jeszcze tkwi w mojej pamięci i teraz raczej nie sięgnę po tę pozycję. Skupiam się teraz na "nie zmuszających do refleksji". Nie mówię jednak, że jak najdzie mnie ochota na taką pozycję, to nie przeczytam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rozumiem. Sama teraz wzięłam się za lżejszą lekturę, żeby dać umysłowi odpocząć ;)

      Usuń
  8. Lubię takie klimaty, ciekawa recenzja i książka z pewnością również.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj, tak. Książka bardzo ciekawa. Skoro lubisz powieści tego typu, jest ona zdecydowanie dla Ciebie :)

      Usuń

Zachęcam do zostawienia po sobie komentarza i wyrażenia własnej opinii na dany temat! :)