Obserwuj mnie na...

Zapach spalonych kwiatów - Melissa de la Cruz



By  Ruczek     18:50  

Melissa de la Cruz to amerykańska pisarka, najbardziej znana dzięki cyklom "Au Pair" oraz "Błękitnokrwiści". Jej książki wielokrotnie były polecane przez Stowarzyszenie Bibliotek Amerykańskich. Powieść "Zapach spalonych kwiatów" otwiera nowy cykl "Witches of East End", który może być miłym prezentem dla fanów "Błękitnokrwistych".

Freya, Ingrid i Joanna Beauchamp to trzy niezwykłe kobiety. Każda jest zupełnie inna, jednak coś je łączy. Poza tym, że są rodziną - są także czarownicami. Jednak ze względu na bardzo odległe wydarzenia zakazano im używania magii. Nauczyły się zatem żyć bez niej. A w sumie nadal się uczą, gdyż wspomnienia z owego procesu, choć tak odległe w latach ludzkich, dla nieśmiertelnych wydają się był dość bliskie. Tak, owszem, nasze bohaterki są nieśmiertelne i świetnie sobie radzą ukrywając to. Kiedy, po kilku latach osobnego życia, siostry przyjeżdżają do małego miasteczka North Hampton, do swojej matki, aby, jak raz co jakiś czas, pomieszkać wspólnie, nie spodziewają się co ich tam czeka. 

Freya w dniu swoich zaręczyn poznaje młodszego brata swojego narzeczonego i po chwili pada mu w ramiona, przez co jej emocje mają wpływ na otoczenie wokół niej, a także ludzi, którzy to raz są ponurzy a raz upojeni szczęściem. Nie potrafi zrozumieć co pcha ją w objęcia nie tego mężczyzny, z którym ma zamiar wkrótce związać swoje życie, jednak nic na to nie może poradzić. Później kobiety decydują się na używanie magii do malutkich zaklęć, gdyż już dłużej nie mogą w sobie tego dusić, a potrzeba powrotu do znanej im normalności jest zbyt silna. Freya, kusicielka, postanawia przyrządzać napoje miłosne w barze, w którym pracuje. Ingrid zaczyna pomagać kobietom zajść w ciążę, usunąć problemy zdrowotne i małżeńskie. W międzyczasie odkrywa dziwną szarą substancję gnieżdżącą się w ciałach ludzi i mającą na nich zły wpływ. Natomiast kiedy w  morzu następuję dziwny, podwodny wybuch i w okolicy rozprzestrzenia się nieznana nikomu substancja, ich matka, Joanna, nikomu nic nie mówiąc opuszcza miasto, aby odnaleźć jedynego, mogącego im pomóc, człowieka. 

Przed naszymi bohaterkami pojawia się wiele sekretów i problemów, które trzeba będzie rozwiązać. Jakie sekrety kryją dwaj bracia, którzy nagle zawitali w życiu Frey? Cóż to za tajemnicza substancja i czy to ona powoduje choroby u ludzi? Oraz jakie konsekwencje spotkają trzy czarownice za złamanie zakazu o nieużywaniu magii? Autorka sprawnie przeplata ważnymi, aczkolwiek szczątkowymi informacjami, aby później odkrywać przed nami skrywane tajemnice.

Bohaterki są wyraziste i dopracowane. Każda ma inne talenty i umiejętności co także wpływa na ich wygląd. Samo miasteczko jest położone pomiędzy światami, tak, że wielu ludzi nie wie o jego istnieniu dopóki przez przypadek do niego nie trafi. Jego położenie również ma znaczenie - strzeże ono, aby szew pomiędzy światami nie został otwarty - aby demony nie przedostał się do świata ludzi. Rodzina Beauchampów jest pewnego rodzaju strażnikami i obrońcami ludzkiego świata. 

Narracja jest trzecioosobowa i w każdym rozdziale prowadzona przez inną bohaterkę. Dzięki temu czytelnik przeskakuje z jednego miejsca wydarzeń do drugiego i zbiera okruszki informacji, których nie znają pozostali bohaterowie. Pisarka ma lekkie pióro, przez co powieść czyta się płynnie i dość szybko. Niektóre sceny mogą przyprawić o rumieńce,  zatem książka przede wszystkim jest dla osób pełnoletnich! 

Książkę polecam miłośnikom twórczości pani de la Cruz, ale także wszystkim pozostałym, którzy lubią powieści o czarownicach, intrygach, miłości i namiętności. Przekonajcie się jakie przeszkody spotkają na swojej drodze te trzy niezwykłe kobiety oraz jak sobie z nimi poradzą. I zdradzę Wam, że nawet Mimi - tak! Ta Mimi Force z "Błękitnokrwistych"! - nie potrafiła wysiedzieć z dala od nie swojego cyklu ;) A na samym końcu autorka funduje nam taki epilog, że nic, tylko sięgać po następny tom! Ja już pragnę to zrobić i obym mogła jak najszybciej! Dodam, że premiera tomu drugiego miała miejsce w czerwcu tego roku, w USA, zatem może wkrótce i u nas? :)

"Naprawdę, ta zasada była pod każdym względem niedorzeczna - dlaczego nie mogły używać magii? Czemu nie? Tylko z powodu kilku głupich dziewczyn, które trochę nakłamały? Jakim prawem parę zdzir mogło rujnować ich życie na wieczność?"*
__________
Tytuł: Zapach spalonych kwiatów
Autor: Melissa de la Cruz
Seria: Witches of East End #1
Wydawnictwo: Znak literanova
Liczba stron: 304
Data wydania: 2011
Książka na stronie wydawnictwa: KLIK.
_________
Pozdrawiam,
Ruczek.
____
*Melissa de la Cruz Zapach Spalonych Kwiatów, Wydawnictwo Znak Literanova, Kraków 2011, str. 50

22 komentarze:

  1. Ta książka czeka na mojej półce i muszę się za nią w końu zabrać

    OdpowiedzUsuń
  2. Mam tę książkę na mojej półce, ostatni efekt wymiany książkowej na LC :D Zobaczymy czy i mnie się spodoba :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Również jestem tego ciekawa :) A co do wymiany to chyba sama będę musiała kiedyś jej spróbować, tylko że tak trudno rozstać mi się z jakąkolwiek książką :D

      Usuń
  3. Bardzo przyjemna książka:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Owszem :) Bardzo mi czas umiliła :)

      Usuń
  4. Mam ją już od jakiegoś czasu, ale nie mogę się za nią zabrać. Muszę koniecznie to nadrobić ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie też musiała swoje przeleżeć zanim po nią sięgnęłam ;D

      Usuń
  5. Książkę miło wspominam, chociaż denerwowały mnie rozdziały, które zawsze kończyły się w ciekawym momencie, a następny był o czymś innym. I to mnie tak denerwowało, że masakra :D No ale Zapach też polecam :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tak :D Zgadzam się! Jednak w moim przypadku to było pozytywne denerwowanie, ponieważ wzmagało "apetyt" na książkę i przyspieszało moje tempo czytania - byle szybciej się dowiedzieć, co będzie dalej ;)

      Usuń
  6. może może :) jak wpadnie w ręce to czemu nie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie, czemu nie? :) Zachęcam, gdyż to bardzo przyjemne czytadło ;)

      Usuń
  7. przez jakiś czas miałam wielką chęć na tę książkę, ale już mi przeszło i na razie się za nią nie rozglądam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale jak znowu najdzie Cię ochotą to zachęcam, żebyś tym razem się nie wahała ;)

      Usuń
  8. Czytałam już dwie książki tej autorki, a pierwszy tom Błękitnokrwistych nie przypadł mi specjalnie do gustu.
    Jednak chciałabym przeczytać tą książkę, żeby się przekonać czy faktycznie ta autorka nie pisze książek, które mi się nie podobają.
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moim zdaniem ta seria jest lepsza od "Błękitnokrwistych", chociaż mi i tamta się podobała ;)

      Usuń
  9. Świetna recenzja. :D Nie czytałam jeszcze "Błękitnokrwistych", ale narobiłaś mi ochoty na tą książkę. :3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo się cieszę :D Mam nadzieję, że jak w końcu po nią sięgniesz to się nie rozczarujesz :)

      Usuń
  10. "Błękitnokrwiści" zupełnie nie przypadli mi do gustu, ale "Zapach spalonych kwiatów" jak najbardziej. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi obie serie się podobały, aczkolwiek ta bardziej :) Tzn. pierwszy tom tej serii :D

      Usuń
  11. Przy okazji zapraszam Cię do wzięcia udziału w blogowej zabawie. Więcej informacji tutaj: http://miqaisonfire.wordpress.com/2012/09/08/246-moja-lista-czytadel/

    OdpowiedzUsuń
  12. Książka już stoi na mojej półce. Teraz tylko znaleźć trochę czasu na bliższe poznanie tej historii.

    OdpowiedzUsuń

Zachęcam do zostawienia po sobie komentarza i wyrażenia własnej opinii na dany temat! :)