Obserwuj mnie na...

Ostateczny argument królów - Joe Abercrombie



By  Ruczek     21:38  

Dość długo przymierzałam się do rozpoczęcia "Pierwszego prawa". Trylogia ta kusiła mnie brakiem miłosnych opowiastek o nieszczęśliwych nastolatkach, dobrą akcją oraz swoją objętością. Od czasu do czasu lubię sięgnąć po krwistą fantastykę, gdzie to walki i prosta męska przyjaźń wiodą prym, a nie właśnie miłość. Tak oto skończyłam czytając dzieło Abercrombiego, nie mogąc się od niego oderwać.

Joe Abercrombie jest angielskim pisarzem fantasy i montażystą filmowym. Pomysł napisania trylogii fantasy zrodził się już podczas jego studiów, jednak został szybko porzucony. Pisarz ponownie do niego wrócił w 2002 roku, by po dwóch latach zakończyć pisanie pierwszego tomu, pt. "Samo ostrze". Trylogia ta, jak i osobne powieści z tego uniwersum, zyskały uznanie czytelników, a sam autor był dwa razy nominowany do British Fantasy Award, za "Zemsta najlepiej smakuje na zimno" oraz za "Bohaterów". Dwa pierwsze tomy trylogii "Pierwsze prawo" zostały wydane przez wydawnictwo ISA i na tym by się wszystko zakończyło, ale jednak zostaliśmy uratowani przez wydawnictwo MAG, dzięki któremu możliwe jest dokończenie cyklu w naszym języku.

"Cierpliwość bywa straszliwą bronią"*

W tym tomie grupa bohaterów stanie przed kolejnymi zadaniami, niebezpieczeństwami i wyborami, których muszą oni dokonać, choć nie do końca ich wybory, należą do nich samych... Kiedy nieudana ekspedycja dobiega końca, a grupa wraca do Adui ich drogi się rozchodzą, jednak nie na długo. Z biegiem stron okazuje się, że losy bohaterów są od siebie zależne i każdy z nich jest częścią większego planu. Kraj potrzebuje nowego przyszłego króla, co jest powodem rozpoczęcia wyścigu przekupstw i knucia o to, kto utrzyma posiadaną władzę, bądź zdobędzie jej więcej. Z kolei na Północy Bethod zaszył się w górach i sprawnie odpiera ataki Unii, jednocześnie przerzedzając jej szeregi. Koniec jest bliski, jednak dla kogo on nastąpi - musicie przekonać się sami.

Pisarz zachwyca płynnością tekstu, który porywa czytelnika w wir niesamowitych zdarzeń. Łatwość, z jaką się czyta tę książkę jest niezwykła. Już od pierwszej strony czułam, że ta książka, jaki i poprzednie części, nie będzie mnie nudzić i męczyć. Wręcz przeciwnie, pomimo swej sporej objętości, którą uwielbiam, pochłonęłam ją w dość szybkim tempie. Opisy są nadzwyczaj plastyczne, tak, że z dużą łatwością można sobie wyobrazić to, co autor nam przedstawia. Nie raz śmiałam się w głos, czy w innej sytuacji uroniłam łzę. Bardzo łatwo przychodzi Abercrombiemu wywoływanie w czytelniku różnych emocji, jak na przykład irytacja i rozdrażnienie spowodowane głupotą jednego z bohaterów, czy chociażby współczucie dla innego.

Bohaterowie są realistyczni, stworzeni z dużą dokładnością. Każdy z nich jest wyjątkowy i inny, dzięki czemu mamy spory wachlarz osobowości. Aż rzuca się w oczy brak podziału na dobrych i złych. Każdy podejmuje raz takie, raz inne decyzje i dość ciężko jednoznacznie orzec o ich słuszności lub nie. Postaci z biegiem czasu przechodzą przemianę, co szczególnie rzuca się w oczy w ostatnim już tomie trylogii. Widać tam wyraźne zmiany w zachowaniu i charakterze, ale także w samym odbiorze postaci, dzięki ich lepszym poznaniu, w porównaniu z tomem pierwszym cyklu. Przykładowo, Glokta oraz Jezal, którzy początkowo mnie odpychali czy drażnili, z czasem zyskali moje uznanie i sympatię. Jednak działa to także w drugą stronę, a zatem ktoś w moich oczach także stracił.

"Podróż tylko mądrym przynosi mądrość, głupcy zaś stają się po niej jeszcze głupsi."**

Akcja powieści trzyma w napięciu do samego końca. Nie zawsze uświadczymy tu walk na śmierć i życie, choć i one dość często się pojawiają, jednak wszystkie te intrygi, knowania i tajemnice również powodują, że nie odczuwamy jakiegokolwiek przestoju i nudy. Książka ta jest brutalna, mocna i pełna krwi. "Ostateczny argument królów" jest powieścią, która posiada niesamowity klimat i wciągającą fabułę. Język jest momentami wulgarny, jednak doskonale wpasowuje się to w realia przedstawionego w książce świata. Czytelnik jest niejednokrotnie zaskakiwany, rzucany w wir walki, których w tej części jest więcej niż w poprzednich, a sami bohaterowie i ich losy stają się mu jeszcze bliższe. Jest to świetne zakończenie równie świetnej trylogii.

Autor stworzył niesamowity świat, pełen nieczystych zagrań politycznych, ludzi samolubnych, czy walk o władzę. Świat, który nie oczarowuje czytelnika pięknymi widokami i zachęcającymi obrazami sielskiego życia, a ukazuje całą swoją brutalność i niesprawiedliwość. I właśnie ta krwawa rzeczywistość oraz brak przesłodzenia podbiły moje serce. Może i nie jest to świat, w którym chciałabym żyć, ale zdecydowanie chciałabym o nim czytać.

Książkę tę, jak i całą trylogię, polecam miłośnikom mocnej fantastyki. Osobom, które chcą odpocząć od książek o miłości i spędzić trochę czasu w momentami nieokrzesanym towarzystwie zacnych wojowników. Myślę, że w głównej mierze książka ta jest typowo męską lekturą, jednak także kobiety, moim zdaniem, mogą się nią rozkoszować - jak zresztą i mi było dane :) Jeśli nie zrazi Was dosadne i niekiedy niecenzuralne słownictwo to szczerze Was zachęcam, abyście sięgnęli po tę pozycję - oczywiście najlepiej zaczynając swoją znajomość z trylogią od tomu pierwszego.

"Ludzie wolą dostać do ręki łatwe kłamstwo, niż z mozołem dociekać trudnej prawdy, zwłaszcza jeśli to kłamstwo służy ich interesom."***


Samo ostrze | Nim zawisną na szubienicy | Ostateczny argument królów
__________
Tytuł: Ostateczny argument królów
Autor: Joe Abercrombie
Seria: Pierwsze prawo tom #3
Wydawnictwo: MAG
Liczba stron: 840
Data wydania: 10 maja 2013
Książka na stronie wydawnictwa: KLIK.
___________

Książkę przeczytałam dzięki uprzejmości
Pozdrawiam,
Ruczek.
___
* Joe Abercrombie Ostateczny argument królów, Wydawnictwo MAG, Warszawa 2013, s. 101
** Tamże, s. 41
*** Tamże, s. 221

5 komentarzy:

  1. Dla mnie chyba autor jest "za ciężki"

    OdpowiedzUsuń
  2. To słownictwo nie będzie mi przeszkadzać, cała trylogia wydaje się być bardzo intrygując, więc chętnie sięgnę po tom pierwszy :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim razie zachęcam :) Autor ma naprawdę świetny styl, a książki pomimo dużej objętości bardzo szybko się czyta :)

      Usuń
  3. Zapowiada się ciekawie :) Myślę, że mogłabym spróbować, ale od pierwszego tomu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tylko i wyłącznie od pierwszego! :D Szkoda marnować takiej historii, zaczynając od końca, czy środka ;)

      Usuń

Zachęcam do zostawienia po sobie komentarza i wyrażenia własnej opinii na dany temat! :)