Obserwuj mnie na...

Demon Luster - Martyna Raduchowska



By  Ruczek     20:15  
Każdy może mówić o posiadaniu pecha. Ile razy potykamy się, uderzamy w coś, czy gubimy? Pech może także dotyczyć naszych problemów i niepowodzeń w miłości czy w pracy. Jednak nie każdy może pochwalić się posiadaniem prawdziwego Pecha, który stale czuwa nad nami, wyszukując okazji do... no właśnie, czego? Zapędzenia człowieka w tzw. "kozi róg"? Wywołania u niego depresji? Narażenia go na śmierć? Pech ma dość specyficzne upodobania żywieniowe; no wiecie, typu ból, cierpienie i strach. Całe szczęście, że mój jest płotką w porównaniu z Pechem towarzyszącym Idzie - inaczej moim problemem nie byłoby tylko obijanie się o meble.

"Niepamięć to wybawienie."*

Martyna Raduchowska jest absolwentką psychologii, kryminologii i neurobiologii poznawczej. Pisze od (około) dwunastego roku życia. "Cierpi na chorobliwy nadmiar pomysłów oraz chroniczny brak wolnego czasu. Pierwsze ubóstwia, drugie pilnie odda w dobre ręce. W duszy gra jej wszystko, co ma dobrą fabułę oraz pełnokrwistych bohaterów, i póki dana historia spełnia te warunki, nie ma znaczenia ani jej tematyka, ani gatunek, ani czy jest opowiadana na papierze, ekranie, czy deskach teatru."[Źródło: Fabryka Słów] Z urodzenia Wrocławianka, obecnie mieszkanka Jeleniej Góry.

Ida Brzezińska ma prawdziwego pecha. Chociaż, Ci, którzy ją znają, wiedzą, że to jednak Pech ma Idę. W każdym razie, ledwo dziewczyna dowiedziała się kim naprawdę jest i jakie jest jej zadanie w magicznym świecie, a już po uszy wpakowała się w prawdziwe kłopoty. Teraz, aby ocalić siebie od niebytu, musi odnaleźć duszę Mikołaja, która znajduje się po drugiej stronie lustra, w łapskach Kusiciela. Czas ją nagli, okrutny koniec zbliża się coraz bardziej, a Ida nie ma pojęcia, gdzie i od czego w ogóle zacząć szukać. Upiorne wizje i sny, które ją nawiedzają, zdają się dziewczynie wskazywać kierunek, jednak nie jest łatwo je odczytać i zrozumieć. Na szczęście z pomocą przychodzi jej także Kruchy i ciotka Tekla, której nie dane było spokojne życie pośmiertne. Czy uda im się uchronić dziewczynę przed ostatecznym zniszczeniem jej duszy i ciała? Przekonajcie się sami.

Autorka nie daje zarówno bohaterom jak i czytelnikom chwili wytchnienia. Akcja prze naprzód, liczne przeszkody utrudniają misję ratunkową, a czasu jest coraz mniej. W książce jest mnóstwo scen humorystycznych, ale także są momenty grozy. Nie raz wstrzymywałam oddech, bojąc się, co zastanę na następnej stronie, by zaraz wybuchnąć głośnym śmiechem, rozbawiona "Idowym" poczuciem humoru. Z tą dziewczyną zdecydowanie nie można się nudzić, choć ona sama zapewne odrobinę nudy przyjęłaby z otwartymi ramionami. Aczkolwiek mam nadzieję, że nie będzie jej to dane. ;)

"Cóż, nauczona doświadczeniem powinna przewidzieć, że szlag wybierze sobie najmniej odpowiedni moment na to, by ją w końcu trafić."**

Powieść ta mnie zachwyciła. Już przy pierwszym tomie zżyłam się z bohaterami, a w tym polubiłam ich jeszcze bardziej. Na uwagę zasługuje z pewnością postać samego Demona Luster, Kusiciela. Później, kiedy pewne rzeczy wychodzą na jaw, postać ta zaczęła budzić moje współczucie i coś na kształt sympatii. Uwielbiam "złe charaktery", które można polubić i nawet zrozumieć. Także nowa bohaterka, Kornelia Kwiatuszek - Skittles, jest kimś, kogo nie mogło tutaj zabraknąć. Jest to bardzo barwna postać (także dosłownie), która będzie miała do odegrania niemałą rolę, a przy tym powali Was na kolana.

Kreacja bohaterów jest niesamowita. Uwielbiam ich charakterki, nawyki i wady. Wszystko to powoduje, że są oni jeszcze bardziej realistyczni. Martyna Raduchowska pod tym względem spisała się wyśmienicie. Aż miło było spędzać z nimi czas i zapewne miło mi będzie do nich jeszcze wrócić. Książkę czyta się naprawdę szybko i przyjemnie. Autorka ma lekkie pióro, dzięki czemu czytelnik przez tekst wręcz płynie i nim się obejrzy nadchodzi koniec powieści. W trakcie czytania doznajemy całej masy różnych emocji oraz jeszcze bardziej przywiązujemy się do bohaterów i lepiej ich poznajemy. Już nie mogę doczekać się kontynuacji i tego, co autorka zgotuje zarówno bohaterom, jak i nam, czytelnikom. A czuję, że będzie się działo... :)

"Demona Luster" polecam wszystkim, szczególnie tym, którzy przeczytali tom pierwszy cyklu. Tom drugi jest jeszcze lepszy od poprzedniego, co wydawać by się mogło niemożliwe. Autorka spisała się na medal - wartka akcja, dużo humoru, świetni bohaterowie, no i styl utrzymany na wysokim poziomie. Wszystko to składa się na jedną z lepszych pozycji, jakie ostatnio było mi dane czytać. Polecam wszystkim zapoznanie się z tą książką, a ci, którzy Idy jeszcze nie znają - zachęcam Was do sięgnięcia po tom pierwszy, "Szamankę od umarlaków". Myślę, że zachęci on Was do kontynuowania znajomości z naszym pechowym medium.

"Na tym właśnie polegają piekła. Na ciągłym powtarzaniu."***


Szamanka od umarlaków | Demon Luster
__________
Tytuł: Demon Luster
Autor: Martyna Raduchowska
Cykl/Seria: Szamanka od umarlaków #2
Wydawnictwo: Fabryka Słów
Liczba stron: 500
Data wydania: 17 stycznia 2014
Książka na stronie wydawnictwa: KLIK.
__________

Książkę przeczytałam dzięki uprzejmości
portalu Sztukater.pl
Pozdrawiam,
Ruczek.
____
* Martyna Raduchowska Demon Luster, Fabryka Słów, Lublin 2014, s. 147
** Tamże, s. 445
*** Tamże, s. 295

2 komentarze:

  1. Kiedy po raz pierwszy zobaczyłem tę książkę w zapowiedziach, to chciałem juz ją mieć. A ty mnie tym bardziej utwierdzasz w wspaniałości tej książki ;)
    Fajnie, że udało Ci się przeczytać to dzieło.
    Pozdrawiam! ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Świetna książka! Mam nadzieję, że autorka napisze kolejne tomy o przygodach pechowej szamanki :D

    OdpowiedzUsuń

Zachęcam do zostawienia po sobie komentarza i wyrażenia własnej opinii na dany temat! :)