Obserwuj mnie na...

Szeptucha - Iwona Menzel



By  Ruczek     22:34  
Iwona Menzel jest polską pisarką, urodzoną w Warszawie, a obecnie mieszkającą i pracującą w Niemczech. "Szeptucha" jest jej już szóstą powieścią, a poza nią, w swoim dorobku, autorka posiada m.in: "W poszukiwaniu zapachu snów", "Zatańczyć czeczotkę", czy "Czas tarantul". Podlasie, które jest miejscem akcji przeczytanej przeze mnie "Szeptuchy", budzi w niej niezwykłe emocje, ukazując obecną tam magię w każdym swym zakątku.

"Budziłam się i zasypiałam przy szeleście jej słów, które wypełniały izbę jak szmer kropli deszczu i stawały się częścią moich snów, aż przestawałam rozróżniać, co było jawą, a co urojeniem. Mrok gęstniał po kątach, na ścianach ożywały cienie, pod powałą przebiegały drobne stópki, szuflady kredensu wysuwały się same, coś szeleściło w pękach zasuszonych ziół i powoli obracały się karty Pisma Świętego."*

Olena Oleszczuk mieszka w małej wsi - Waniuszkach, na Podlasiu, gdzie wszyscy się znają, i wszystko o sobie wiedzą; gdzie czas wolniej płynie, a nowinki techniczne nikomu do szczęścia nie są potrzebne. Dziewczynę od małego wychowuje babka, przekazując jej także całą swoją wiedzę na temat ziół i leczenia ludzi modlitwą. Kiedy zatem stara Oleszczukowa umiera, Olena zajmuje jej miejsce i przyjmuje rolę wioskowej szeptuchy. Dziewczyna od zawsze czuła się wyobcowana, przez wzgląd na brak obu rodziców, a przyjęty "zawód" dodatkowo to potęguje, przez co czuje się ona jeszcze bardziej samotna. Jednak, pewnego dnia, los jej zaczyna się odmieniać, kiedy to do wioski przyjeżdża reżyser, Alek Litwin. Razem wyruszają oni na poszukiwanie wszelkich informacji na temat tajemniczego pustelnika, żyjącego na pobliskim uroczysku, a o którym krążą rozmaite, dziwne opowieści. Od tego momentu życie Oleny ulegnie zmianom, jakich ona sama się nie spodziewała.

Jeśli jednak myślicie, że książka ta to historia wyłącznie Oleny, tytułowej szeptuchy, to się mylicie. Powieść ta, to zbiór losów i historii różnych ludzi, mieszkających w Waniuszkach, ale także spoza nich. Trochę przez to książka ta może wydawać się "przegadana", gdyż autorka często przedstawiając nową postać, przedstawia także jej najważniejsze dzieje i tłumaczy, dzięki jakim wyborom i zdarzeniom znalazła się akurat w danym miejscu, w swoim życiu. Jednakże główną bohaterką, jak i narratorką, jest tutaj właśnie Olena, która nie tylko wprowadza nas w tajniki życia wsi, w której mieszka, ale także dzieli się z nami swoimi przeżyciami, nadziejami i lękami. Postać ta, jak i pozostałe, doskonale ukazuje typowe ludzkie rozterki, pogoń za marzeniami, czy powolną akceptację samego siebie. Może i posiadany przez nią dar wprowadza odrobinę magii do tej historii, jednak nie ujmuje to jej prawdziwości. Bowiem kiedyś w takie rzeczy wierzono, dlaczego zatem powinniśmy przestać wierzyć w nie teraz?

"[...] nic tak nie podtrzymuje człowieka na duchu, jak cudza niedola."**

Autorka stworzyła magiczną powieść, pełną bohaterów z krwi i kości, ciekawych historii zwykłych ludzi oraz ludowych wierzeń i zabobonów. Opisane przez nią Podlasie ma swój niesamowity, urzekający klimat. Ludzie w Waniuszkach są prości, znają własne obowiązki i swoje miejsce. Autorka ukazuje, że życie na wsi nie do końca jest takie, jakie wydaje się ludziom mieszkającym w miastach. Nie wszystko jest piękne i proste, a w wręcz odwrotnie. "Szeptucha" dzięki mnogości postaci i akcji dziejącej się na przestrzeni kilkudziesięciu lat, ukazuje zmiany zachodzące nie tylko w samym wyglądzie polskiej wsi, ale także w zachowaniu ludzi oraz ich sposobie myślenia. Jest to książka, w której następuje zderzenie "starego" z "nowym", i tylko czas pokaże, jakie zmiany okażą się korzystne.

Muszę przyznać, że "Szeptucha" ma ciekawy klimat, a specyficzny styl i wspaniale oddany język mieszkańców wsi, dodaje jej uroku. Jednakże przez małą ilość dialogów oraz brak podziału na rozdziały, całość może się dłużyć. Z pewnością książka ta nie przypadnie do gustu każdemu. Niektórzy docenią jej nietuzinkowość, a inni zwyczajnie będą się nudzić w trakcie jej lektury. Komu zatem powinnam ją polecić? Może osobom, które lubią książki inne, niż wszystkie; książki bardziej wymagające? Osobom interesującym się polskim Podlasiem, jego tajemnicami i tym, jak kiedyś wyglądała prawdziwa polska wieś? Ja miałam lepsze i gorsze momenty, w trakcie czytania owej pozycji, jednak zdecydowanie zaliczam ją do książek, których przeczytania nie żałuję nawet w najmniejszym stopniu. Sami zatem, moi drodzy Czytelnicy, podejmijcie decyzję, czy sięgnąć po tę książkę, czy też nie. Moim zdaniem warto.

"[...] nie można uciec od czegoś, co nosi się w sobie."***

__________
Tytuł: Szeptucha
Autor: Iwona Menzel
Wydawnictwo: Wydawnictwo MG
Liczba stron: 336
Data wydania: 16 kwietnia 2014
Książka na stronie wydawnictwa: KLIK.
__________
Pozdrawiam,
Ruczek.
____
* Iwona Menzel, Szeptucha, Wydawnictwo MG, Kraków 2014, s. 7
** Tamże, s. 89
*** Tamże, s. 188

5 komentarzy:

  1. Ciekawie ją przedstawiłaś. Coraz bardziej mam na nią chęć...

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie do końca moje klimaty niestety, ale jeśli kiedyś wpadłaby mi w ręce, dam jej szansę. :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Wydaje się bardzo fajna choć nie przepadam z polska literaturą, Muszę to zmienić i bardziej się z nią zapoznać

    OdpowiedzUsuń

Zachęcam do zostawienia po sobie komentarza i wyrażenia własnej opinii na dany temat! :)