Obserwuj mnie na...

Ten jedyny - Emily Giffin



By  Ruczek     21:28  
Emily Giffin to amerykańska pisarka, absolwentka University of Virginia. W 2001, zamiast karierze prawniczej, postanowiła poświęcić się pisaniu, a już rok później podpisała kontrakt na dwie powieści, z czego pierwsza ukazała się w 2004 roku, i nosiła tytuł "Coś pożyczonego". Powieść ta, jak i kolejne szybko trafiły na listę bestsellerów New York Timesa. "Ten jedyny" to jej siódma i najnowsza powieść.

Shea Rigsby to trzydziestotrzyletnia kobieta, która jest z mężczyzną, którego nie kocha i wykonuje pracę, która nie jest spełnieniem jej marzeń. Śmierć matki jej najbliższej przyjaciółki uświadamia jej, że stoi ona w miejscu, a życie przepływa obok niej. Staje się to początkiem zmian, które odmienią jej życie. Ale czy dzięki nim uda się jej odnaleźć szczęście? Czy miłość, ta prawdziwa, jest w jej zasięgu? Oraz, czy przez nią nie straci najbliższych jej ludzi?

"To, co w życiu najlepsze, tylko wydaje się proste."*

Miłość nie zawsze bywa łatwa i przyjemna, każdy o tym wie, a i autorka świetnie to ukazuje w swojej powieści. Z należytą uwagą ujawnia ona trudne jej aspekty i problemy z nią związane. Pisarka wykreowała główną bohaterkę z dużą dokładnością, powodując, że stała się ona kobietą z krwi i kości, pełną własnych pasji, wątpliwości i nadal prześladujących ją problemów z dzieciństwa. Shea jest ogromną fanką futbolu, dziennikarką, poświęcającą całą swoją uwagę ukochanej dziedzinie sportu i jedynej drużynie, której kibicuje od najmłodszych lat. Jednakże nie czuje się dobrze z tym, jak wygląda jej obecne życie. Pragnie coś zmienić, coś osiągnąć. W końcu nadarza się ku temu okazja, jednak dziewczyna nie przewiduje tego, co również w związku z tym ma nastąpić. 

Muszę przyznać, że moje pierwsze spotkanie z tą autorką można uznać za udane. Nie jest to książka wybitnie dobra, acz naprawdę przyjemna w odbiorze. Może i wszystko od samego początku jest łatwe do przewidzenia, a w samej książce równie wiele czasu zostaje poświęconego futbolowi jak i trudnej oraz poniekąd zakazanej miłości, to nie zmienia to faktu, że "Ten jedyny" czyta się szybko, lekko i bez jakichkolwiek objawów nudy, a lekki styl autorki stanowi dodatkowy atut tej powieści. 

"[...] jak bardzo nasze postrzeganie świata jest kwestią interpretacji. Oraz marzeń, życzeń i nadziei, a nie głębokiego przekonania."**

Autorka ukazuje niełatwą drogę głównej bohaterki do osiągnięcia szczęśliwego, pełnego miłości, życia. Razem z Sheą przekonujemy się niejednokrotnie, że miłość może czekać na nas tam, gdzie się jej nie spodziewamy oraz może spowodować zmiany w naszym życiu, na które nie zawsze jesteśmy gotowi. Książka ta stanowi niezwykle przyjemną i urzekającą lekturę, w której poruszane są kwestie m.in.: trudnych życiowych wyborów, niełatwych uczuć, przemocy w rodzinie czy wszelkiego rodzaju miłości. Ukazuje ona także, że nie wszystko jest tak idealne, jak wygląda na pierwszy rzut oka. 

Powieść "Ten jedyny" powinna przypaść do gustu miłośnikom pióra Emily Giffin, aczkolwiek z powodu nieznajomości innych jej powieści - co po lekturze tej pozycji planuję nadrobić!- nie mam co do tego pewności. ;) Polecam tę książkę także osobom lubiącym lekką, kobiecą literaturę z romantycznym wątkiem, ciekawą historią i interesującymi bohaterami. Sprawdźcie, jak zakończy się problematyczna miłość, która połączy ludzi z pozoru do siebie niepasujących. 

"Żadne z nas nie ma wpływu  a to, skąd się wzięło, a tylko na to, dokąd podąży."***
__________
Tytuł: Ten jedyny
Autor: Emily Giffin
Tytuł oryginału: The One & Only
Wydawnictwo: Otwarte
Liczba stron: 520
Data wydania: 30 czerwca 2014
Książka na stronie wydawnictwa: KLIK.
__________

Pozdrawiam,
Ruczek.
____
* Emily Giffin, Ten jedyny, Wydawnictwo Otwarte, Kraków 2014, s. 214
** Tamże, s. 276
*** Tamże, s. 367

6 komentarzy:

  1. Już od dłuższego czasu planuję przeczytać jej wszystkie książki ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja właśnie planuję nadrobić zaległości i przeczytać jej wszystkie wcześniejsze pozycje. :D

      Usuń
  2. Lubię takie powieści... ekhem... znaczy od niedawna się w nich lubuję. Odpoczywam od notorycznego czytania fantastyki ;D Niebawem ma do mnie przyjść, więc z chęcią się z nią zapoznam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja również z chęcią sięgam po takie przerywniki pomiędzy kolejnymi powieściami fantasy. :D Czasami trzeba odpocząć, nawet od ulubionego gatunku. ;)

      Usuń
  3. Ooo, coś dla mnie ;) Kurczę, ostatnio straszliwie brakuje mi takich wakacyjnych propozycji. Niby książek na półce mam masę, a jednak... co jednak zrobić :) Miłej lektury pozostaych części! I ja się za wszystkie zabiorę :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Lubię książki autorki i mam ich kilka w domu :)

    OdpowiedzUsuń

Zachęcam do zostawienia po sobie komentarza i wyrażenia własnej opinii na dany temat! :)