Obserwuj mnie na...

Zapłać im, proszę - Andrzej Swat



By  Ruczek     18:20  
Andrzej Swat jest reżyserem, scenarzystą i wykładowcą na PWSFTViT w Łodzi. Autor seriali takich jak „Tulipan” czy „Akwen Eldorado”. Na podstawie jego powieści o przygodach komisarza Michała Grosza powstał serial "Mrok", wyprodukowany przez stację TVP, do którego sam autor także napisał scenariusz.

"[...] Bóg jest rozczarowany światem, który stworzył, i przerażony głupotą ludzi, którzy go zamieszkują."*

Jolanta Gajda zostaje porwana, a jej mąż dostaje informację z żądaniem okupu. Jako, że nie potrafi zaufać porywaczom, w obawie, że straci zarówno pieniądze, jak i żonę, prosi o pomoc policję, pomimo wyraźnego zakazu porywaczy. Sprawa trafia w ręce komisarza Grosza i jego podwładnych. Czy uda im się odnaleźć kobietę i odbić ją całą i zdrową z rąk porywaczy?

Michał Grosz wraz ze swoją ekipą stale trafiają na złe tropy, które prowadzą ich do różnych przestępców, przy czym, w większości przypadków, nawet tych nie udaje im się złapać. Krok po kroku, podejmują kolejne działania, jednak ani trochę nie przybliżają się do rozwiązania powierzonej im sprawy. Autor jakby na siłę wprowadza zamieszanie i ukazuje dość wyraźnie niekompetencje policjantów. Były momenty, w których nie wiedziałam co mam o tym wszystkim myśleć. Niekiedy niezrozumiałe dialogi i zachowania bohaterów powodowały, że miałam ochotę odłożyć książkę na bok, albo od razu przeskoczyć na jej koniec, aby sprawdzić finał głównego wątku.

"Zapłać im, proszę" jest pozycją, która zabiera nas w kryminalny świat, pełen problemów zwykłych ludzi. Każdy z bohaterów powieści z czymś sobie nie radzi; nadal zmaga się z wydarzeniami z przeszłości, bądź robi wszystko, aby poprawić swoją przyszłość, niekiedy nawet decydując się na działanie wbrew prawu. Autor ukazał ponurą stronę ludzkiej egzystencji, zmagania i trudy różnych ludzi, którzy nie raz ukojenia szukają w butelce alkoholu.

"Ludzie okradają się, dręczą i zabijają z żenująco prozaicznych powodów. Przemoc zakorzenia się w szkołach, kościołach i polityce. Zdrada i korupcja staną się niedługo tak powszechne, że zaczniemy je akceptować."**

Bohaterowie nie wywarli na mnie dużego wrażenia. Przez całą książkę zmieniałam swoje zdanie o nich, na końcu jednak stwierdzając, że ciężko mi je jednoznacznie określić. Zero zaangażowania emocjonalnego w ich dzieje, które autor niejednokrotnie nam przedstawiał. Nie zaintrygowali mnie w żaden sposób, miotali się, nie raz postępując bez sensu, niczego nie przemyślawszy. W przeciwieństwie do samych porywaczy, którzy jako jedyni wydali mi się postaciami "z głową na karku".

A co do samej porwanej - brak mi słów. Ja rozumiem, że może ci porywacze nie wydawali się najgroźniejsi, że bohaterka jest zarozumiała i zbyt przywykła do luksusów, jednak żeby wściekać się i krzyczeć do bandziorów: "Dlaczego tu wszystko jest takie gówniane?! Gówniane żarcie, gówniani faceci, wszystko z przeceny albo ze śmietnika... Za co chcecie tyle kasy, za ten syf?"*** Może się nie znam, ale czy tak zachowuje się porwana kobieta, drżąca o swoje życie? No i ciągle wspominała o tym, że pewnie ją zgwałcą... samym porywaczom. Pewnie, dlaczego by nie podsunąć im świetnego pomysłu, będzie ciekawiej.

Zdecydowanym plusem książki jest natomiast sama intryga, jaką autor uknuł. Zwroty akcji jej towarzyszące, działania porywaczy, cały plan i to, jak wszystko ze sobą się łączy tworząc spójną całość, powoduje, że chce się dotrzeć do końca czytanej powieści i przekonać, jaki będzie jej finał.  Jednakże muszę przyznać, że pozycja ta, tak naprawdę rozkręca się dopiero po około 2/3 książki, gdzie zarówno narracja, jak i akcja są płynniejsze i wciągają czytelnika w wir wydarzeń już do samego końca historii. Dzięki przedstawianiu fabuły z różnych punktów widzenia: porywaczy, samej porwanej, jej męża oraz poszczególnych policjantów, mamy doskonały wgląd w działania podejmowane przez każdą ze stron, jednak właśnie także przez to początkowa część powieści wydaje się nazbyt przegadana, co momentami powoduje u czytelnika znudzenie lekturą.

Książka ta nie zachwyca, ale też nie jest zła. Na pewno szybko i łatwo się ją czyta. Idealnie pasuje, jako lektura dla zabicia nudy, niestety nic poza tym. Bardziej jest to pozycja w stylu: przeczytaj, odłóż, zapomnij. I o ile w takiej, kryminalnej pozycji, emocje powinny towarzyszyć czytelnikowi przez cały czas, to tutaj nic na mnie nie oddziaływało w taki sposób, aby zmusić mnie do jakiejkolwiek reakcji na opisywane wydarzenia. Prawie wszystko od początku jest przed czytelnikiem odkryte, zatem nie ma także mowy o rozwiązywaniu zagadki porwania czy zamartwianiu się o los uprowadzonej. Pozostaje tylko obserwowanie rozwoju wydarzeń i oczekiwanie na zakończenie.

"Ludzie są gotowi zrobić najgorsze świństwa, żeby zdobyć władzę albo pieniądze, a najchętniej i jedno, i drugie."****

"Zapłać im, proszę" jest książką, którą niestety nie wiem, komu polecić. Może miłośnikom pióra autora i fanom przygód komisarza Grosza. Skoro znacie tego policjanta, nie ważne czy z serialu, czy wcześniejszej powieści pisarza, i go lubicie - jest to zdecydowanie pozycja dla Was. Z drugiej jednak strony odradzić też jej nikomu nie potrafię, bo jestem przekonana, że na pewno komuś przypadnie ona do gustu. Po prostu musi trafić we właściwe ręce. Decyzja zatem należy do Was. A warto zaznaczyć, że można ją czytać bez znajomości poprzedniej książki wchodzącej w skład serii o przygodach wspomnianego komisarza. ;)

__________
Tytuł: Zapłać im, proszę
Autor: Andrzej Swat
Cykl/Seria: Grosz #2
Wydawnictwo: Oficynka
Liczba stron: 492
Data wydania: 30 listopada 2013
Książka na stronie wydawnictwa: KLIK.
__________

Książkę przeczytałam dzięki uprzejmości
portalu Sztukater.pl

Pozdrawiam,
Ruczek.
____
* Andrzej Swat Zapłać im, proszę, Oficynka, Warszawa 2013, s. 214
** Tamże, s. 65
*** Tamże, s. 230

**** Tamże, s. 336

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Zachęcam do zostawienia po sobie komentarza i wyrażenia własnej opinii na dany temat! :)