Obserwuj mnie na...

Ksin. Początek - Konrad T. Lewandowski



By  Ruczek     23:44  

Tytuł: Ksin. Początek
Autor: Konrad T. Lewandowski
Seria: Saga o kotołaku #1
Wydawnictwo: Nasza Księgarnia
Liczba stron: 368
Data wydania: październik 2014
Książka na stronie wydawnictwa: KLIK.

Konrad Tomasz Lewandowski, znany także jako Przewodas, jest polskim pisarzem fantasy, SF i powieści kryminalnych. Ten z wykształcenia inżynier chemii i doktor filozofii jest głównie znany dzięki cyklowi opowiadań o przygodach dziennikarza Radosława Tomaszewskiego oraz dzięki "Sadze o kotołaku", do której pomysł zrodził się wiosną 1988 roku, a której pierwsza część ukazała się w 1991 roku, pod tytułem "Ksin". 

Ksin jest zmiennokształtnym, kotołakiem, jednym z stworzeń Onego, twórcy wszystkich demonicznych, nieludzkich istot. Przez swoje całe dotychczasowe życie wychowywał się w Puszczy Upiorów, jednak po śmierci swojej opiekunki, która byłą mu matką, zgodnie z jej życzeniem udał się do ludzi. I tak rozpoczyna się jego przygoda, pełna niebezpieczeństw, uprzedzeń, ale też miłości i przyjaźni. Równolegle do jego historii, poznajemy także losy Aspai, córki bogatego kupca, której nie uśmiecha się ożenek z wybranym jej przez ojca kandydatem, natomiast pragnie ona zobaczyć różne twory Onego z bliska i przeżyć przygodę swojego życia. Uciekając z Galionem, magiem goszczącym u jej ojca, wprawia w ruch lawinę wydarzeń, które znacząco wpłyną na życie wielu osób. 

"Moc Onego tłamsiła jego ciało niczym kawał wilgotnej gliny. Gniotła, kształtowała, stwarzała przeciw prawom natury i rozumowi..."*

Autor wykreował naprawdę interesujący świat, pełen różnych stworów, niektórych bardziej znanych, niektórych wcale, ale wszystkich fascynujących, choć niekiedy wywołujących dreszcze przerażenia. Rzeczywistość w nim jest brutalna, każda pomyłka surowo karana, a nieuwaga i niewiedza najczęściej przynoszą śmierć. Styl pisarza jest dość prosty, bez zbędnych ozdobników, a przez to też łatwy i przyjemny w odbiorze. Co do bohaterów, to niestety żaden nie potrafił szczególnie zaskarbić sobie mojej sympatii. Niektórzy z nich jakby odgrywali z góry przypisane im role, nie poświęcając chwili na dłuższe zastanowienie. Także Ksinowi, moim zdaniem, niekiedy brakło animuszu; zbyt łatwo zdawał się poddawać losowi, bez jakiejkolwiek walki.

Prowadzona dwutorowo akcja początkowo dezorientuje czytelnika, bowiem przez większą część książki nie wie on, co obie historie mają ze sobą wspólnego, jednak kiedy wszystkie elementy wskakują na swoje miejsce, jego oczom jawi się rozwiązanie, które może zaskoczyć. Choć momentami miałam wrażenie, jakby autor, zamiast na akcji i fabule, bardziej skupiał się na zarysowywaniu stworzonego świata i budowaniu go przed oczami czytelnika, - a należy nadmienić, że nadal nie wszystkie zjawiska zostały wyjaśnione - to jednak nie było ono długotrwałe i zbytnio uciążliwe. Tak samo było w przypadku uczucia, że strasznie mało jest w powieści tej samego Ksina, jednak z czasem autor przedstawił stosowne i zadowalające wyjaśnienie takiego stanu rzeczy.

"Istniała tylko ta jedna droga biegnąca na spotkanie nieuchronnego przeznaczenia."**

Cieszę się, że wydawnictwo Nasza Księgarnia postanowiło wznowić "Sagę o kotołaku" i wzbogacić ją o dodatkowe wątki, bohaterów i bestiariusz, wprowadzone do historii Ksina przez samego autora. Gdyby nie to, to pewnie do tej pory nie wiedziałabym o istnieniu tego świata i jego mieszkańców, stworzonych przez polskiego pisarza! Jak miło było wziąć do ręki powieść z gatunku fantasy rodzimego autora i odkryć świat pełen tajemnic, magii i niezwykłych istot. Powieść tę czyta się naprawdę szybko i przyjemnie, a przedstawiony świat, choć brutalny, fascynuje już od pierwszych stron.

Książkę "Ksin. Początek" polecam miłośnikom tego typu literatury oraz osobom, które znają już przygody tego kotołaka. Powieść ta bowiem zawiera nieznaną dotąd historię pochodzenia Ksina, a także publikowaną wcześniej mikropowieść "Przybysz", która w tej książce została dodatkowo rozwinięta. Pozycja ta stanowi intrygujące wprowadzenie do historii i przygód tytułowego bohatera, które, choć nie idealne, zachęca do sięgnięcia po kolejne tomy sagi. I chociaż ostatni rozdział wydaje się oderwany od książki, a całość mogłaby zakończyć się tuż przed nim, to jednak jest on poniekąd zapowiedzią nadchodzących i niepozwalających na nudę przygód głównego bohatera, w jego nowej roli.

"- A czym jest wieczność? [...]
- To nieustanne t e r a z, wszechobecna teraźniejszość bez przeszłości i przyszłości, [...]"***



Ksin. Początek | Ksin drapieżca | Ksin sobowtór | Różanooka | Ksin koczownik | Ksin na bagnach czasu


Pozdrawiam,
Ruczek.

____
* Konrad T. Lewandowski, Ksin. Początek, Wydawnictwo Nasza Księgarnia, Warszawa 2014, s. 146
** Tamże, s. 168
*** Tamże, s. 335

2 komentarze:

  1. Intrygująca pozycja... Mam nadzieję, że uda mi się ją kiedyś przeczytać. Cieszę się, że coraz więcej autorów zamiast na wilkołaki stawia na kotołaki. To bardzo dobry zabieg dla historii.

    http://ksiazkowy-swiat-niki.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. Cieszę się, że choć Tobie książka się podobała :)
    Mi niestety nie podeszła, o czym już wiesz.
    I zgadzam się z Tobą - świat jest ok, bohaterowie niekoniecznie.

    pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń

Zachęcam do zostawienia po sobie komentarza i wyrażenia własnej opinii na dany temat! :)