Obserwuj mnie na...

Królewski skrytobójca - Robin Hobb



By  Ruczek     17:10  
Po burzliwych i znaczących wydarzeniach w Królestwie Górskim Bastardowi przyszło zapłacić wysoką cenę za pomoc swojemu władcy oraz utrzymanie się przy życiu. Jego ciało, choć pozornie wyszło z potyczki bez większych obrażeń fizycznych, stało się teraz jego utrapieniem. Zrezygnowany, nie wie co ze sobą uczynić i obawia się wrócić do Koziej Twierdzy, uważając siebie za niepotrzebne nikomu brzemię. Tymczasem, w stolicy królestwa, nadchodzą wielkie zmiany. Wcześniejszy spisek nie został do końca rozwiązany, przez co nikt nadal nie jest w pełni bezpieczny. Zdrajcy czają się za każdym rogiem, a ich postępowanie nie zawsze udaje się przewidzieć, dopóki nie jest już za późno. 

Intryga rozpoczęta w tomie pierwszym, zamiast zakończyć się, zacieśnia się coraz bardziej. Coraz to nowe osoby są w całość zaangażowane i nie wiadomo komu można ufać, a komu nie. Kozia Twierdza przestaje być bezpiecznym miejscem dla kogokolwiek, jednak nie sposób jej opuścić. W tym samym czasie kuźnica zbiera jeszcze większe plony, kolejni zarażeni pojawiają się coraz bliżej królewskiej siedziby, a Zawyspiarze coraz śmielej, zacieklej i częściej atakują nadbrzeżne osady, budząc w ludziach jeszcze większy strach. Władcy starają się, jak mogą i robią wszystko, aby poprawić obecną sytuację królestwa i swojego ludu, jednak nie jest to najłatwiejsze zadanie, zważywszy na okoliczności i napięcia panujące pomiędzy członkami rodziny królewskiej. 

Jakie zadania tym razem spadną na barki Bastarda Rycerskiego? Czy uda mu się odzyskać pełnię sił? Czy znajdzie on w sobię siłę i chęci, aby ponownie móc służyć swojemu panu? Jakie są obecne plany spiskowców? Które postawione przez nich cele uda się im osiągnąć? Kto tym razem straci życie?

"Nasze wygórowane ambicje, zadania, jakie przed sobą stawiamy, granice, jakie próbujemy narzucić światu, wszystko to tylko cień drzewa na śniegu. Zmieni się wraz z wędrówką słońca, zginie z nadejściem nocy, a kiedy stopnieje śnieg, rozpłynie się po ziemi. Tylko drzewo będzie trwało."*

Robin Hobb już po pierwszym tomie tej trylogii zyskała sobie moją sympatię, a tą częścią dodatkowo utwierdziła mnie w przekonaniu, że nie myliłam się co do niej i jej twórczości. Pisarka bowiem sprawnie kieruje wszystkimi watkami, zacieśnia całą intrygę, przez co czytelnik nie jest w stanie wszystkiego się domyślić, dopóki nie przyjdzie na to czas, wyznaczony przez samą autorkę. W książce tej dzieje się wiele, w większości jednak źle. Bohaterom przychodzi zmierzyć się z wieloma trudnościami i przeciwnościami losu, poczucie klęski i zagrożenia towarzyszy im na każdym kroku, przez co napięta atmosfera utrzymuje się przez całą powieść, choć czasami z mniejszym bądź większym natężeniem.

Co do bohaterów, to właśnie oni stanowią jeden z najlepszych i najmocniejszych elementów tej powieści. Budzą w czytelniku wiele emocji, nie tylko sympatię, czy nienawiść. To oni są motorem napędowym całej historii, która dzięki tak wyrazistym postaciom, ich zachowaniom i rozterkom, nabiera z upływem stron na intensywności. Coraz bardziej zaczyna także intrygować sam Trefniś. Jest to niezwykle interesująca i tajemnicza postać, a każde jej słowa i wskazówki dotyczące pochodzenia czytelnik spija z największą uwagą. Choć rozmowy Bastarda z Błaznem niekiedy drażnią, aczkolwiek tylko przez wzgląd na niecierpliwość i zaślepienie tego pierwszego, to i tak stanowią one jedne z najciekawszych momentów w książce. 

"Nie brakuje czasu temu, kto zawsze żyje w teraźniejszości."**

Autorka tak kieruje całą fabułą, że wzbudza w czytelniku prawdziwą burzę emocji. Szczęśliwe chwile przeplatają się z przykrymi zdarzeniami, przez co czytelnik ani na chwile nie może odpocząć, bowiem na każdej stronie spodziewa się całkowicie innego obrotu spraw. Dodatkowo pisarka raczy nas kolejnymi skrawkami z historii wykreowanego świata, różnymi legendami czy zwyczajami, dzięki czemu całość nabiera realniejszych kształtów. Wszystko to i jeszcze więcej powoduje, że tom drugi jest jeszcze lepszy od pierwszego, co nie zdarza się często.

"Królewskiego skrytobójcę" czyta się przyjemnie i niezwykle szybko. Książka, pomimo swojej dużej objętości, kończy się błyskawicznie, pozostawiając czytelnika z niedosytem i chęcią poznania dalszych losów ulubionych bohaterów, szczególnie, że zakończenie mocno trzyma w napięciu do ostatniej linijki. Polecam zarówno tę książkę, jak i pierwszy tom trylogii, wszystkim miłośnikom dobrej fantasy. Jest to powieść, której nie może zabraknąć na Waszej liście przeczytanych pozycji. Ja już nie mogę doczekać się kontynuacji tej serii, ale także sięgnięcia po inne pozycje z tego uniwersum, gdzie prym wiodą inni bohaterowie i ich przygody oraz dzieje, a Was zachęcam najpierw do zapoznania się z "Uczniem skrytobójcy", jeśli już tego nie zrobiliście. :)

" - Jak pchły na zdychającym psie - wyrwało mi się.
 - A kto zdycha?

 - My wszyscy. Codziennie umieramy po trochu."***


Uczeń skrytobójcy | Królewski skrytobójca | Wyprawa skrytobójcy
_________
Tytuł: Królewski skrytobójca
Autor: Robin Hobb
Seria: Skrytobójca tom #2
Tytuł oryginału: Royal Assassin
Wydawnictwo: MAG
Liczba stron: 768
Data wydania: 17 października 2014 (wyd. III)
Książka na stronie wydawnictwa: KLIK.
__________

Pozdrawiam,
Ruczek.
____
* Robin Hobb, Królewski skrytobójca, Wydawnictwo MAG, Warszawa 2014, s. 240
** Tamże, s. 759
*** Tamże, s. 552

8 komentarzy:

  1. Sporadycznie sięgam po fantastykę, praktycznie wcale. Niemniej, czasami pod wpływem impulsu zdarza mi się zrobić wyjątek. Powyższa pozycja zaciekawiła mnie ze względu na to, że autorka tak kieruje całą fabułą, że wzbudza w czytelniku prawdziwą burzę emocji. A to dla mnie akurat bardzo ważne, dlatego też będę mieć na uwadze tę książkę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Koniecznie! :) Szczególnie, jeśli ma ona być wyjątkiem od reguły, to tym bardziej jest godna polecenia. Jednakże pamiętaj, zacznij od tomu pierwszego serii! ;)

      Usuń
  2. Tak się zastanawiam, czy mojej drugiej połówce nie sprawić tej serii, jak mi się już części "Metra" skoczą. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że z takiego prezentu będzie zadowolony. Seria ta przypasuje zarówno kobietom, jak i mężczyznom - ważne, że lubi się dobre fantasy. ;) A w dodatku wydawnictwo MAG ma w planach wydanie kolejnych serii tej autorki, osadzonych w tym uniwersum, więc lista potencjalnych upominków się rozrośnie! :D

      Usuń
  3. Na razie jestem na etapie czytania Gry o tron, ale jak skończę to może sięgnę i po to, bo wydaje się być ciekawe i trochę w podobnych klimatach ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja za "Grę..." muszę się właśnie zabrać. Stoi biedna na półce już trochę czasu, a ja nie mam kiedy po nią sięgnąć, szczególnie, że to obszerne tomiszcze, jak i każdy kolejny tom, zatem i więcej czasu na nią potrzeba. No, ale może w święta mi się uda. :)

      A co do klimatu, to rzeczywiście podobnie, z tego co mi wiadomo o GoT, jednakże tu łagodniej z tym wszystkim. :D A, no i sam Martin poleca serię Robin Hobb, co również o czymś świadczy. ;)

      Usuń
  4. Mam zamiar przeczytać całą serię Skrytobójcy :) I dodało się do obserwowanych :)

    OdpowiedzUsuń

Zachęcam do zostawienia po sobie komentarza i wyrażenia własnej opinii na dany temat! :)