Obserwuj mnie na...

Pretty Little Liars. Zatrute - Sara Shepard



By  Ruczek     21:20  
Czternasty tom perypetii czterech kłamczuch z Rosewood już za mną. I nie, nie jest to jeszcze koniec, niestety. A szkoda, bo idealnie nadawałby się on na ostatnią część tej serii, jednak autorka, ponownie, postanowiła przedłużyć zakończenie, nawet jeśli już praktycznie wszystko jest wiadome, zarówno dla czytelnika, jak i głównych bohaterek; poza tym, na co zapewne wyjaśnienia nie uzyskamy. A może jednak? Czas, a raczej następne dwa tomy, to pokażą. Ja tymczasem zapraszam Was do poznania mojej opinii na temat "Zatrutych".


Aria, Hanna, Emily i Spencer coraz bardziej popadają w kłopoty, które sprowadziły na siebie same, aczkolwiek oczywiście z pomocą A. - tajemniczej, dręczącej je osoby. Odkąd jednak wyszło na jaw, że ich prześladowca ma pomocnika, muszą one tym bardziej mieć się na baczności. Jednakże jedna intryga A. za dużo powoduje, że tama milczenia zostaje przerwana. Czy jednak oznacza to mniej kłopotów lub ich całkowity koniec? Czy wręcz przeciwnie? Czyżby dziewczyny zapomniały, że z A. się nie zadziera? Jak tym razem zakończy się ich jawny bunt przeciwko prześladowcy/czyni?

"Tylko że czasem lepiej nie wiedzieć wszystkiego i pozostać w błogiej nieświadomości."*

Autorka i tę część, poza prologiem, zaczęła dobrze już znanym czytelnikom schematem - kolejne podejrzenia, kolejne tropy, które prowadzą donikąd, kolejne groźby - jednak z upływem stron zaczęło ulegać to zmianie; coś ciekawego i konkretnego zaczęło się dziać, bowiem dziewczyny stanęły przed realną groźbą poniesienia konsekwencji za przewinienia, o których już prawie zapomniały. Aczkolwiek pisarka dopiero po upływie trochę ponad połowy książki wprowadza całkowity chaos do życia głównych bohaterek, powodując, że w końcu pogróżki A. stają się rzeczywistością. Ponad to, kilka osób z ich bliskiego otoczenia dowiaduje się o całej intrydze, i co ciekawe, wierzy w ich wersję i zaczyna je wspierać w odkryciu tego, kto stoi za tym wszystkim. Jednak, jak wiadomo, otwarte walki z ich prześladowcą/czynią nigdy nie przynoszą dobrych rezultatów, dzięki czemu mamy okazję poznać prawdziwą chęć zemsty A. oraz ogrom jej/jego zdolności w niszczeniu cudzego życia, bowiem krąg osób, którym A. odebrał/a kogoś bliskiego stale się rozrasta.

Muszę przyznać, że zostałam pozytywnie zaskoczona, bowiem pisarka w końcu zdaje się zmierzać z całą tą historią do końca. Co prawda, nadal jeszcze pozostały dwa tomy do właściwego (prawdopodobnie) zakończenia, jednak dobre i to. Również główne bohaterki w końcu, choć tylko na chwilę, zmieniły swoją taktykę walki z A., jednak pisarka szybko wykazała, że taki scenariusz jest pozbawiony sensu, bowiem policja nie potrafi przejrzeć pary nastolatków bawiących się w podchody. Naprawdę? Poza tym nadal mamy powtórzenia z poprzednich części, przypominanie dobrze znanych nam faktów, schematyczne postępowanie i schematyczne reakcje bohaterek, znajome zapychacze i rozciągacze fabuły, przez co wspomniane zaskoczenie niewiele wpływa na odbiór całości. 

"Czas zapłacić za grzechy. 
                                                                          A."**

Sara Shepard może i miała ciekawy oraz zajmujący pomysł na fabułę, jednak zdecydowanie źle to rozegrała, rozciągając całość na tak dużą ilość tomów. Zapewne większość czytelników marzy już tylko o poznaniu zakończenia tej historii, bowiem nawet tożsamość A. nie stanowi odtąd żadnej tajemnicy! Jedyne, co powoduje, że sięgnę po kolejne tomy serii "Pretty Little Liars" to chęć poznania dalszych losów kłamczuch z Rosewood i ich prześladowcy/czyni, aczkolwiek nie będę ich wyczekiwać ze zniecierpliwieniem. Możliwe jednak, że w dwóch ostatnich częściach autorka zaskoczy swoich fanów, chociażby wprowadzeniem narracji z perspektywy dodatkowej osoby - ci, co przeczytali ten tom, wiedzą już o kogo chodzi - jednakże aby o tym się przekonać, będziemy musieli jeszcze trochę poczekać.

Choć poprzednie części nie zachwycały a zdarzało się, że nużyły, lecz nadal stanowiły przyjemne lektury, to ten tom funduje nam jednak odrobinę ciekawszej akcji, uświadamiając jednocześnie czytelnika, że autorka na siłę rozciąga całą fabułę. Nie ratuje on zatem całości, bowiem wielkiego zaskoczenia tutaj nie uświadczy nawet trochę mniej uważny czytelnik. Większość elementów fabuły jest do bólu przewidywalna, co osób dotąd sięgających po każdy tom nie powinno dziwić, i choć końcówka książki mogła zwiastować ulgę oraz koniec perypetii czterech przyjaciółek, to jednak wyszło jak zawsze i autorka zaprezentowała nam kolejne rozczarowanie - czego można też było domyślić się, wiedząc, że w oryginale zostały wydane jeszcze dwa tomy z tej serii, jednak, jak to mówią - nadzieja matką głupich. 

"Właściwie umarłyśmy za życia."***

Czy polecam tę pozycję komukolwiek? Cóż, z pewnością osobom, które do tej pory nie znudziły się gierkami i zwodzeniem czytelnika serwowanym przez pisarkę w praktycznie każdym tomie. Polecam ją także tym, którzy chcą poznać tożsamość A., a raczej mieć 100% pewności co do swoich podejrzeń, oraz tożsamość jej/jego pomocnika. Oczywiście, powieść tę czyta się równie szybko i bezproblemowo, co poprzednie części, jednak początkowo ze znanym już znużeniem, poprzez powielanie licznych schematów, chyba już zakorzenionych w tej serii. Nie jest to zła lektura, jednak autorka sama sobie kopie grób niepotrzebnie przedłużając tę historię, choć mogłaby skończyć ją kilka tomów wcześniej. A już na pewno na tej części. 


| Olśniewające | Rozpalone | Skruszone | Zatrute | Toxic | Vicious

__________
Tytuł: Zatrute
Autor: Sara Shepard
Seria: Pretty Little Liars #14
Tytuł oryginału: Deadly
Wydawnictwo: Otwarte/Moondrive
Liczba stron: 312
Data wydania: 19 listopada 2014
Książka na stronie wydawnictwa: KLIK.
__________

Pozdrawiam,
Ruczek.
____
* Sara Shepard, Zatrute, Wydawnictwo Otwarte/ Moondrive, Kraków 2014, s. 7
** Tamże, s. 83
*** Tamże, s. 245

2 komentarze:

  1. Zanim dotrę do tego tomu to jeszcze wiele czasu minie, bo przeczytałam dopiero dwa, ale trochę się zastanawiam czy jest to jedna z tych serii, które po którymś z kolei tomie zaczynają nudzić czy może nie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W moim przypadku dopiero kilka ostatnich tomów coraz bardziej zaczęło mnie nużyć. Wcześniej jeszcze było to jakoś do zniesienie, ale ten tom, nawet jeśli wyjawił w końcu długo skrywaną tajemnicę, to jednak rozczarował mnie swoim zakończeniem - koniec serii został na siłę przeciągnięty na dwie kolejne części. No, ale skoro tyle wytrwałam to i jeszcze te dwa tomy jakoś przeczytam. ;)

      Usuń

Zachęcam do zostawienia po sobie komentarza i wyrażenia własnej opinii na dany temat! :)