Obserwuj mnie na...

PRZEDPREMIEROWO: Splątany warkocz Bereniki - Anna Gruszka



By  Ruczek     23:00  
Anna Gruszka to pseudonim polskiej pisarki, a "Splątany warkocz Bereniki" jest jej debiutem literackim, napisanym już w 2012 roku. Początkowo powieść ta miała być tylko "do szuflady", jednak z czasem autorka postanowiła zaryzykować i udostępnić swój twór każdemu chętnemu ją przeczytać, publikując ją. Sprawdźcie, czy zachęcająca i pobudzająca wyobraźnię okładka skrywa równie ciekawe wnętrze.

Berenika, nazywana także Niką, jest 28-letnią kobietą, która wie czego od życia chce, jednak ma problem z realizacją swoich planów. Jak na kobietę pracującą na stanowisku prawnika i głównego przedstawiciela prywatnej firmy, dość lekko podchodzi do życia, a w prawie każdą sobotę imprezuje z przyjaciółmi w klubie i zalicza kolejnych facetów. Dosłownie. Seks jest dla niej bowiem pragnieniem koniecznym do zaspokojenia, jednakże nie obowiązkowo kojarzonym z miłością, dlatego też nie ma skrupułów jeśli chodzi o jednorazowe "numerki" z przypadkowo spotkanymi mężczyznami. Jednakże jednego dnia wszystko się zmienia, gdyż ulega ona jedynemu facetowi, który był dla niej dotąd zakazany - Piotrowi. 

Ich związek oraz łączące ich uczucie są dość kontrowersyjne i w nich samych początkowo budzą lęk. Jednakże szczęśliwym, bądź też nieszczęśliwym, trafem, szybko po rozpoczęciu ich związku, Piotr musi udać się w półtoraroczny wyjazd służbowy aż do Australii, przez co oboje ogarnia rozpacz. Dobrą stroną tego wyjazdu jest jednak możliwość poukładania sobie wszystkiego w głowie przez Berenikę, która stale widzi stojące im na drodze przeszkody i nie potrafi w pełni rozkoszować się uczuciem, któremu w końcu ulegli. Dlaczego ich miłość jest taka trudna? Czy uda im się stworzyć szczęśliwą parę? Jak zareagują na ich związek rodzina i przyjaciele? 

"No właśnie - praca. Za nią dali się oskubać z życia prywatnego. Radzili sobie zawodowo, ale nie umieli rozmawiać, kierować swoimi uczuciami, zbliżyć się do kogoś."*

Autorka stworzyła ciekawą historię, pełną różnych namiętności, zachwiań emocjonalnych, rozterek, radzenia sobie z samotnością i poszukiwania miłości oraz samego siebie. Pisarka dużą wagę przyłożyła do portretu psychologicznego głównych bohaterów, dzięki czemu czytelnik ma bezpośredni wgląd to targających nimi emocji. Choć książka ta jest powieścią erotyczną i scen seksualnych w niej nie brakuje, to niestety są one tutaj dość ubogo i krótko opisywane. Mają także tendencję do kończenia się, nim na dobre się rozpoczną. A szkoda, bowiem w tego typu książce ten element powinien być bardziej rozbudowany.

Muszę przyznać, że w trakcie czytania daje się wyczuć, iż jest to debiut pisarski autorki. Wiele rzeczy potrzebuje doszlifowania, jak chociażby dialogi, które są niekiedy zbyt wyreżyserowane i zawierają zdecydowanie za wiele wielokropków. Także język i styl autorki są dość specyficzne, czasami tworząc niepoprawne lub niezrozumiałe dla czytelnika zwroty, do czego trzeba się już od samego początku lektury przyzwyczajać. Szybkie i dezorientujące przeskoki od jednej sytuacji do drugiej niestety nie pomagają w nadążaniu za fabułą, a zbędne zdarzenia, tzw. "zapychacze", tylko niepotrzebnie wydłużają całą, i tak już niemałą objętościowo, powieść, dodatkowo niekiedy nużąc czytelnika.

"- Powiedz mi, czemu jesteśmy tacy popieprzeni? Czego się tkniemy, to się sypie. [...]
 - My jesteśmy w porządku, tylko to życie jest do dupy."**

Jednakże, żeby nie tylko narzekać, przyszła pora na plusy tejże pozycji. Z pewnością pomysł na historię był ciekawy i naprawdę interesująco można by go rozwinąć i poprowadzić. Główna bohaterka początkowo odrobinę mnie drażniła, jednak z czasem nawet polubiłam ją i jej frywolny styl życia, aczkolwiek gdyby odrobinę bardziej ją dopracować, to byłaby to naprawdę ciekawa postać. Książkę tę z pewnością czyta się lekko, nawet szybko i dość przyjemnie, jeśli już przyzwyczai się do specyficznego stylu autorki. Także na humor nie można narzekać, bowiem niektóre sytuacje wywoływały u mnie szczery śmiech. Choć nie otrzymałam obiecywanego gorąca, zakończenie jest łatwe do przewidzenia, a cała historia mogłaby być lepsza w odbiorze, gdyby była odrobinę krótsza, to w gruncie rzeczy nie żałuję poznania losów Bereniki i jej zmagań z pozornie zakazaną miłością oraz z samą sobą. 

"Splątany warkocz Bereniki" to powieść, która może urzec niewymagających czytelników, szukających nieskomplikowanej, lekko pikantnej i niezobowiązującej rozrywki, o zabarwieniu erotycznym. Książka ta pokazuje, jak świadoma swojego piękna kobieta radzi sobie z samotnością, codziennymi problemami i własnymi pragnieniami. Może i nie jest to powieść idealna, zarówno pod względem fabularnym, jak i stylistycznym oraz wykreowanych postaci, jednakże może ona stanowić przyjemne oderwanie się od rzeczywistości, szczególnie jeśli ktoś gustuje w tego typy literaturze.

"W swojej głupocie miała tyle szczęścia, że sama nie mogła w to uwierzyć. Jakaś dobra siła musiała nad nią czuwać. W końcu była córką Namiętności i Przypadku."***

__________
Tytuł: Splątany warkocz Bereniki
Autor: Anna Gruszka
Wydawnictwo: Papierowy Księżyc
Liczba stron: około 600
Data wydania: grudzień 2014
Książka na stronie wydawnictwa: [do uzupełnienia.]
__________

Pozdrawiam,
Ruczek.
____
* Anna Gruszka, Splątany warkocz Bereniki, Wydawnictwo Papierowy Księżyc, Słupsk 2014.
** Tamże. 
*** Tamże.

7 komentarzy:

  1. Muszę przyznać, że spełniły się właśnie moje najgorsze lęki względem tej powieści, ale przynajmniej już wiem czego się spodziewać po lekturze. No cóż, tak to już jest z debiutami :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak to już bywa. ;) Ja sama liczyłam, że książka bardziej przypadnie mi do gustu...

      Usuń
  2. Czytałam już kilka recenzji tej książki, i pomimo mankamentów, mam ją w planach.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Najlepiej właśnie samemu ją ocenić, bo ja widziałam również bardzo pozytywne recenzje, więc wiem, że książka ta może przypaść komuś do gustu. :)

      Usuń
  3. No z erotykami to jest niestety tak, że debiutanckie są dobre tylko wtedy, kiedy sceny erotyczne są naprawdę przemyślane i osoba je pisząca ma już jakiś wypracowany warsztat na tym polu. Debiutantom często ciężko jest się przemóc i pisać otwarcie, zamiast "jego EKHEM" i "jej UHMM". Dlatego też daruję sobie tę pozycję, mimo że miałam ją na liście do przeczytania na LC.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No, niestety, sceny erotyczne tutaj są jednak słabe. Zbyt krótkie, i nawet jeśli gra wstępna momentami daje radę, to sam akt ogranicza się do "wszedł, pchnął, doszliśmy, wyszedł", a gdyby nie to, to byłoby znacznie lepiej.

      Usuń
  4. Berenika - ha! skojarzyło mi się z uczestniczką Mam Talent. :)
    erotyki zostawię sobie na później. ;)

    OdpowiedzUsuń

Zachęcam do zostawienia po sobie komentarza i wyrażenia własnej opinii na dany temat! :)