Obserwuj mnie na...

Taniec z ogniem na beczce prochu. Tom I. Kryształ Edenu - Krzystof Dmowski



By  Ruczek     14:36  
Krzysztof Dmowski od dzieciństwa pragnął zostać marynarzem bądź kapitanem statku, jednak z biegiem czasu oddał się innemu zajęciu – pisaniu, które okazało się jego powołaniem. Pierwsze kroki jako pisarz zaczął stawiać w 1985 roku, jednak dopiero w roku 1998 postanowił wrócić do swoich zapisków i przeredagował swoją debiutancką powieść do jej obecnego kształtu – a jest nią właśnie „Taniec z ogniem na beczce prochu", będąca jednocześnie pierwszą częścią dziesięciotomowej serii o przygodach mieszkańców Edenu.

Historia opowiada głównie losy wyspy Eden i jej mieszkańców. Jest to wyspa wysoko rozwinięta technologicznie, jak na tamte czasy, dzięki skrywanym tam skarbom, przez to jednak ma wielu wrogów, pragnących wykraść skrywane tam tajemnice oraz zdobyć dla siebie kamień filozofów, który to wyspa ma chronić. Głównymi bohaterami powieści są kapitan Tadeusz Tymowski, będący także prezydentem tej niezwykłej wyspy oraz młoda dziewczyna, Joanna, córka bogatego kupca, która niemiłym zrządzeniem losu trafia w ręce nieokrzesanych marynarzy marzących o bogactwie, a następnie, skutkiem wielu zbiegów okoliczności i innych wydarzeń, losy jej i Tadeusza przecinają się. Ponad to jest jeszcze tajemna organizacja, zwana Syndykatem Skrybów, z którą należy się liczyć. To ona właśnie stworzyła Eden i wyposażyła ją w całą technologię, jednak nadal nie wiadomo, kto stoi na jej czele ani jakie są plany tej osoby, nawet sam prezydent wyspy.

Już od samego początku autor rzuca czytelnika w wir wydarzeń, gdzie akcja goni akcję, niestety w nadmiarze powodując dezorientację u czytającej powieść osoby. Nawał bohaterów i zdarzeń, które zdają się być ze sobą niepowiązane, powodują, że czytelnik początkowo nie wie, co się dzieje ani dokąd to zmierza. Jednak z biegiem czasu i upływem kolejnych stron wszystko zaczyna nabierać sensu, choć nie znaczy to, że szybkie zwroty akcji, niekiedy następujące z nieuzasadnionych przyczyn, nadal nie wywołują mętliku w głowie czytelnika. Tak samo, jak i niektóre dialogi, które w założeniu autora miły być pełne humoru bądź wywoływać zwadę między bohaterami, a w rzeczywistości są raczej... niezręczne i niezrozumiałe.

Książka ta obfituje w podręcznikowe słownictwo związane z żeglarstwem i choć dzięki licznym przypisom każde nieznane słowo zostaje wyjaśnione, to jednak niekiedy nie pasowało ono do ludzi, którzy się nim posługiwali. Ponad to wątek miłosny, pojawiający się w książce, jest wymuszony, bowiem kapitan, który przez lata szukał tej jedynej, po spotkaniu Asi, a jeszcze przed rozmową z nią, już konkuruje o dziewczynę z zakochanym w niej (swoim przyjacielem!) bosmanem, który też zapałał uczuciem do niej już pierwszego dnia znajomości. Takich absurdów znajdzie się w tej powieści jeszcze kilka, co niestety negatywnie wpływa na odbiór całości.

„Tańca z ogniem na beczce prochu" niestety nie mogę nikomu polecić, bo ja zawiodłam się na tej książce ogromnie. Oczekiwałam świetnej pirackiej przygody, okraszonej dobrym humorem i z ciekawymi postaciami, ale zamiast tego nudziłam i irytowałam się podczas jej lektury, z upragnieniem wyczekując końca. Książkę tę czytało mi się opornie i nie potrafiłam wciągnąć się w opisywane wydarzenia, a i bohaterowie mnie sobą nie zachwycili. Jednakże nie potrafię jej także nikomu odradzić, wiem bowiem, że są osoby, którym przypadła ona do gustu. Nie jest to całkowicie zła pozycja, jednak chyba skierowana do niewymagającego i niedoświadczonego czytelnika. Najlepiej zatem, jeśli powyższa recenzja będzie tylko ostrzeżeniem, a każdy sam zdecyduje, czy zechce sięgnąć po tę powieść.

„Nie ma rzeczy doskonałych na świecie – stwierdziła. – Zawsze mają dobre i złe cechy."*

__________
Tytuł: Taniec z ogniem na beczce prochu. Tom I. Kryształ Edenu
Autor: Krzysztof Dmowski
Wydawnictwo: Goneta.net
Liczba stron: 328
Data wydania: 3 lutego 2014
Książka na stronie wydawnictwa: KLIK.
__________
Pozdrawiam,
Ruczek.
___
* Krzysztof Dmowski, Taniec z ogniem na beczce prochu, Goneta.net, Warszawa 2014, s. 323

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Zachęcam do zostawienia po sobie komentarza i wyrażenia własnej opinii na dany temat! :)