Obserwuj mnie na...

Dni krwi i światła gwiazd - Laini Taylor



By  Ruczek     23:25  
Kontynuacja niesamowitej i zapadającej w pamięć "Córki dymu i kości". Karou poznała prawdę o samej sobie i swoim pochodzeniu, przez co postanowiła wrócić do swojego świata, odnaleźć swoich bliskich i pomóc w nadal toczącej się wojnie. Jednakże to, co tam zastała przeszło jej oczekiwania. Zdruzgotana ujrzała świat swego dzieciństwa w popiołach, zasłany ciałami jej bliskich. Jednakże anioły jeszcze nie wygrały tej wojny, dopóki pozostał ktoś, kto może walczyć. A Karou jest gotowa stanąć przeciwko pogromcom jej ludzi.

Akiva w tym czasie pragnie odnaleźć swoją ukochaną, jednakże wszystko wskazuje na to, że ta nie żyje. Wraca do swoich braci i sióstr tylko po to, by przekonać się, że Imperator nie zaspokoił jeszcze swojego pragnienia wojny, która nadal toczy się z ostatnimi ocalałymi chimerami, bowiem już szykuje się nowa walka, ta jednak przerodzi się w bitwę, jakiej nikt nie potrafił przewidzieć. Czy Karou uda się odbudować społeczność chimer? Czy Akiva ponownie pogrąży się w ciemności i bezustannej walce? Jaka przyszłość czeka ludność Eretzu, a jaka skazanych na samotność kochanków? Co mogłoby zmusić serafinów i chimery do połączenia swoich sił we wspólnej walce? Nadciąga zagłada, jakiej nikt się nie spodziewał.

"Martwe dusze marzą tylko o śmierci"*

Autorka serwuje nam kontynuację nieco bardziej pozbawioną akcji niż tom pierwszy, jednak nadal równie intrygującą, wciągającą i zaskakującą. Choć "Dni krwi i światła gwiazd" zdaje się być częścią bardziej przegadaną, to jednak można uznać to za ciszę przed burzą, jaka zdaje się nadciągać w trzecim i ostatnim już tomie serii. Książka ta obfituje w czystą brutalność, wiele życiowych przemyśleń, ból psychiczny i emocjonalny, ale także walkę, o: lepsze jutro, godne i bezpieczne życie czy prawo do decydowania o samym sobie. Pisarka porusza także temat zakazanej i trudnej miłości, świetnie ukazując rozterki bohaterów, dzielące ich różnice oraz łączące podobieństwa. 

Brutalność, krew i masakra przelewa się z kart tej powieści silnym strumieniem, jednakże wśród tego wszystkiego przebija się także światełko nadziei. Po raz kolejny uderza mnie to, jak idealnie dobrany do treści został tytuł powieści, który nie tylko wyróżnia się na tle innych książek z tego gatunku, ale również pobudza wyobraźnię i pozwala czytelnikowi na różną jego interpretację. Pomimo kilku, prawie niewidocznych, błędów interpunkcyjnych, czy brakujących literek książka ta stanowi dobrze skomponowaną i przetłumaczoną historię, której łatwo dać się porwać, a która nadal wyróżnia się spośród pozycji o podobnej tematyce. Nie jest to pozycja idealna, nie jest ona pozbawiona kilku błędów, jednak z pewnością zapada w pamięć i stanowi pozycję nie tylko relaksującą, ale również zmuszającą do myślenia, jeśli tylko czytelnik będzie wystarczająco uważny.

"O co walczymy? Po co zabijamy? Co widzisz, kiedy patrzysz w przyszłość?"**

Książka ta, choć nieco słabsza od tomu pierwszego, nadal potrafiła mnie zaskoczyć, zasmucić, bądź przerazić. Nie wyczuwam tutaj spadku formy autorki, ale jedynie zwolnienie tempa akcji przed ostateczną bitwą, która ma nadejść w ostatniej części. Bohaterowie przechodzą przemianę, także ci drugoplanowi, którzy również potrafią z łatwością zyskać uwagę czytelnika oraz jego sympatię. Pisarka nie oszczędza swoich postaci, jak i samego odbiorcy, dlatego też momentów do emocjonalnej burzy nie brakuje. Powieść ta ma mroczny i nieco tajemniczy klimat, nie wszystkie rzeczy od razu ujawniane są czytelnikowi, dzięki czemu stale towarzyszy mu poczucie niepewności i niewiadoma, odnośnie tego, co będzie dalej. Ponad to Laini Taylor ma niezwykle plastyczny acz prosty język, silnie oddziałujący na wyobraźnię, przez co lektura tej pozycji jest jeszcze przyjemniejsza. 

"Dni krwi i światła gwiazd" zdecydowanie polecam miłośnikom "Córki dymu i kości", choć zapewne czynić tego nie muszę - każdy bowiem, kto tom pierwszy serii ma już za sobą, bez wahania sięgnie i po drugi. Przyznaję, że jest to kontynuacja warta poznania, która nie tylko przygotuje czytelnika na nadchodzące zdarzenia, ale także pozwoli zgłębić wykreowany przez pisarkę świat, poznać lepiej stworzone przez nią postaci czy zwyczajnie zyskać większy, pełniejszy obraz całej sytuacji. Pozycja ta wywołuje mnóstwo emocji, nie pozwala się od siebie oderwać, a po jej zakończeniu ma się natychmiastową chęć sięgnięcia po kolejny tom, co na szczęście jest już możliwe. Liczę, że ostatnia część przypadnie mi do gustu, tak jak jej poprzedniczki, a nawet jeszcze bardziej, a sama autorka nie zawiedzie mnie pod względem stylistycznym, fabularnym oraz rozwojowym postaci.  

"Nie ma znaczenia co się ze mną stanie, powiedziała sobie. Jestem jedną z miliardów. Jestem gwiezdnym pyłem chwilowo zorganizowanym w kształt. Alę zostanę zdezorganizowana. Gwiezdny pył któregoś dnia rozproszy się, żeby przybrać inne kształty, a ja będę wolna."***


Córka dymu i kości | Dni krwi i światła gwiazd | Sny bogów i potworów. Cz. 1 | Sny bogów i potworów. Cz. 2

__________
Tytuł: Dni krwi i światła gwiazd
Autor: Laini Taylor
Seria: Córka dymu i kości #2
Tytuł oryginału: Days of Blood and Starlight
Wydawnictwo: Amber
Liczba stron: 352
Data wydania: 8 stycznia 2013 (wyd. I)
Książka na stronie wydawnictwa: KLIK.
__________

Pozdrawiam,
Ruczek.
____
* Laini Taylor Dni krwi i światła gwiazd, Wydawnictwo Amber, Warszawa 2013, s. 59
** Tamże, s. 271
*** Tamże, s. 314

2 komentarze:

  1. Okładki zagraniczne zawsze lepsze od polskich. W każdym razie czytałam kiedyś do połowy pierwszy tom, ale nie wiem dlaczego, nie skończyłam go. Muszę się kiedyś zabrać za tę serię.

    http://zakurzone-stronice.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. Czytałam bardzo dużo dobrych opinii o tej serii, jednak nie miałam okazji sięgnąć po te książki :)
    Pozdrawiam!

    O książkach - okiem Optymistki

    OdpowiedzUsuń

Zachęcam do zostawienia po sobie komentarza i wyrażenia własnej opinii na dany temat! :)