Obserwuj mnie na...

Ogień i woda - Victoria Scott



By  Ruczek     16:50  
Victoria Scott to ogromna miłośniczka waty cukrowej, głośnej muzyki i strasznie wyglądających drzew. Ta autorka literatury młodzieżowej również śmiertelnie boi się małp. Jej pierwszą opublikowaną książką była powieść "The Collector" - pierwszy tom serii o tym samym tytule opisującej losy pewnego przystojnego zbieracza dusz. Jednakże jej bardziej znaną pozycją jest powieść "Ogień i woda", często opisywana jako połączenie "Igrzysk śmierci" i "Pokémonów".

16-letnia Tella Holloway jest zmuszona żyć na odludziu, z dala od internetu i wszystkich swoich znajomych, a wszystko to przez jej chorego brata, którego wbrew pozorom bardzo kocha. Jej życie obfituje w nudę i domowe nauczanie, aż do momentu, w którym na swoim łóżku znajduje tajemnicze niebieskie pudełeczko, zawierające równie tajemnicze urządzenie. Tak główna bohaterka zostaje zaproszona do Piekielnego Wyścigu, dzięki któremu może zdobyć lek dla swojego brata i tym samym ocalić jego życie, a za pomoc będzie miała wybraną przez siebie pandorę - zwierzątko posiadające specjalne zdolności. Jednakże czym tak naprawdę jest ten wyścig? Kto go organizuje? Kto wybiera jego uczestników? Oraz, czy rodzice Telli wiedzą coś na jego temat? A jeśli tak, to dlaczego milczą?

"Przyjechałam tutaj ratować swojego brata. Ale ile osób tu zginęło, chcąc kogoś uratować?"*

Powieść ta, to dynamiczna akcja, cała gama różnych bohaterów, dramatyzm, rozterki życiowe i wiele więcej. Książka jest klimatyczna, pełna tajemnic i niebezpieczeństw, jednak również pełna przyjaźni, miłości i chęci pomocy bliskim. Sama idea wyścigu - czyli zdobycie lekarstwa dla bliskiej osoby - jest niezwykle ciekawa i z pewnością motywująca dla uczestników, jednak sposób zaproszenia do udziału w nim i znikome informacje, jakie początkowo są udzielone, rodzą liczne pytania i pozwalają sądzić, że za tym wszystkim kryje się coś o wiele większego niż tylko zwykły wyścig z niesamowitą nagrodą.

Muszę jednak przyznać, że autorka stworzyła naprawdę niezwykle irytującą i działającą na nerwy główną bohaterkę, którą w dodatku uczyniła narratorką tejże powieści, co jest prawdziwym sprawdzianem cierpliwości czytelnika. Owszem, można uznać to za dość specyficzny sposób bycia i myślenia, który niektórym może przypaść do gustu, jednak ja musiałam sobie robić przerwy w czytaniu, aby nie rzucić książką o ścianę. Już tłumaczę. Tella rzekomo bierze udział w Piekielnym Wyścigu, aby uratować chorego brata, natomiast jedyne o czym przez cały czas trwania owego wyścigu myśli, zdają się być kosmetyki, ciuchy, swój wygląd i inny uczestnik - chłopak imieniem Guy. Sporadycznie wraca myślami do chorego członka rodziny, jednak nawet wtedy raczej myśli o ewentualnej sławie po wygraniu wyścigu. Litości! Owszem, zdarzają jej się akty odwagi i bezinteresowności, a wymienione rzeczy stanowią tylko niewielką część całości, jednakże właśnie takie drobiazgi czasami potrafią zdenerwować bardziej niż jedna konkretna rzecz.

Victoria Scott może i miała ciekawy pomysł na fabułę, która jednak nie jest taka unikatowa na tle innych książek z tego gatunku, jednakże samo wykonanie pozostawia trochę do życzenia: począwszy od ciężkiej do strawienia głównej bohaterki aż do samej fabuły, momentami grubymi nićmi szytej. Dialogi, jak i niektóre wątki, chociażby miłosny, kuleją oraz proszą o dopracowanie. Przyznaję, że książka ta momentami jest naprawdę dobra, przerażające czy obrzydliwe sceny rzeczywiście takie są, jednakże nie zmienia to faktu, że niektóre rzeczy są w niej naciągane i podkoloryzowane. Autorka widocznie chciała zrobić wrażenie, ale niestety zdarzyło jej się przedobrzyć.

"Mogłabym też być wiecznym męczennikiem, który nigdy nie zapomina."**

Pomimo wymienionych wad muszę przyznać, że lektura tej pozycji upłynęła mi szybko i nawet "bezboleśnie", a zakończenie i wyjaśnienie początku tego Piekielnego Wyścigu były całkiem interesujące oraz zapowiadające (możliwie) ciekawą akcję nadchodzącą w następnym tomie. Choć powieść okazała się nieco banalna, a moje oczekiwania co do nader ciekawej fabuły nie zostały tak do końca spełnione, to jednak pokładam nadzieję, że kolejny tom może być jeszcze lepszy od swojego poprzednika, bowiem książka ta z upływem stron taka właśnie się stawała. Przyznam, że z chęcią sięgnę po kolejną część i poznam dalsze losy bohaterów oraz sprawdzę, czy pisarka będzie potrafiła mnie zaskoczyć bądź usatysfakcjonować zakończeniem całości.

Książkę tę mogę polecić osobom, które nie będą przewracać oczami na każdą wzmiankę bohaterki o braku "mani-pedi" czy jej zachwytach nad "wspaniałym" Guy'em. Mogę polecić ją także tym, którzy będą potrafili przymknąć oko na pewne podobieństwa do innej bardzo znanej serii - wtedy pozycja ta może stanowić dla Was pewną rozrywkę. Ostrzegam tylko: nie oczekujcie od niej zbyt wiele, a możliwe, że się nie rozczarujecie. Być może przypadnie Wam ona do gustu o wiele bardziej niż mi, a może jednak będzie mieć podobne odczucia. Przekonajcie się sami, jeśli tylko macie ochotę. :)

"Uśmiecham się do niego z mojego kamiennego grobu, odsłaniając zakrwawione zęby."***

Ogień i woda | Salt and Stone

__________
Tytuł: Ogień i woda
Autor: Victoria Scott
Seria: Ogień i woda #1
Tytuł oryginału: Fire and flood
Wydawnictwo: IUVI
Liczba stron: 368
Data wydania: 17 czerwca 2015
Książka na stronie wydawnictwa: LINK.
__________

Pozdrawiam,
Ruczek.
___
* Victoria Scott Ogień i woda, Wydawnictwo IUVI, Kraków 2015, s. 195
** Tamże, s. 285
*** Tamże, s. 340

1 komentarz:

  1. Marzy mi się żeby przeczytać tę książkę. Myślę, że powinna mi się spodobać :)

    OdpowiedzUsuń

Zachęcam do zostawienia po sobie komentarza i wyrażenia własnej opinii na dany temat! :)