Obserwuj mnie na...

Studnia Wstąpienia - Brandona Sandersona



By  Ruczek     23:01  
Rok po Upadku Ostatniego Imperium Luthadel szykuje się do walki. Miasto zostało otoczone przez wrogie armie, pragnące zdobyć znajdujące się tam złoża atium. Elend Venture niepewnie stawia pierwsze kroki jako król, próbując zbudować nowe i dobrze funkcjonujące królestwo, gdzie wszyscy będą równi, a jego ukochana, Vin szuka ukojenia w nocnych wypadach na miasto, pogoniach wśród mgieł i pojedynkach z innymi Allomantami. Jednakże dziewczyna czuje, że ostatnie słowa Ostatniego Imperatora były znaczące, a w związku z tym nachodzi coś, czego nikt się nie spodziewa. Ponad to, ludność wcale nie chce przepłacać własnym życiem wolności, jaką jej zaoferowano. Czy Elendowi uda się uratować miasto przed wrogami oraz przed samymi jego mieszkańcami? Czym jest legendarna Studnia Wstąpienia i jaką ma moc? Dlaczego mgły nagle zdają się zmieniać? Czy rzeczywiście istnieje jakieś zagrożenie, przed którym Ostatni Imperator uchronił cały świat? Jeśli tak, to czy w rzeczywistości był on jednak ich zbawcą, a nie ciemięzcą?

"Człowieka nie określają jego wady, ale sposób, w jaki je przezwycięża."*

Akcja w książce miesza się z momentami spokoju. Raz jesteśmy wśród ciemnych uliczek z Vin i walczymy o życie, by za chwilę znaleźć się w komnacie i poznać rozterki oraz wątpliwości Elenda. Taka mieszanka wywołuje tylko jeszcze więcej emocji i zniecierpliwienia, powodując, że czytelnik jak najszybciej pragnie poznać to, co będzie dalej. Akcja w powieści jest pełna niesamowitych i spektakularnych opisów walk i pojedynków, zdrajców czających się za rogiem i intryg, które zwodzą nawet najbystrzejsze umysły. Jednakże przez cały czas czytelnik ma wrażenie, że nadchodzi coś wielkiego, o wiele potężniejszego niż armie obozujące pod murami miasta. I nie chodzi tu bynajmniej o ostateczną walkę o Luthadel, ale o losy całego świata. Obawy te podziela sama Vin, dzięki czemu jest ona idealną kompanką opisywanych zdarzeń, i dzięki której zbliżamy się do poznania prawdy na temat Bohatera Wieków oraz samego Wstąpienia.

Pozycja ta jest pełna różnorakich emocji; chwile smutku, melancholii czy niepewności przeplatają się z momentami radości i śmiechu, skutecznie podnosząc poziom zaangażowania się czytelnika w lekturę. Pisarz nadal poszerza wykreowane przez siebie uniwersum, dodaje nowe rasy, postaci i wątki, które zwiastują zajmującą lekturę nie tylko na jeden wieczór, co jest również zasługą objętości tejże powieści. Autor bawi się zarówno czytelnikiem, jak i swoimi bohaterami, podsuwając im skrawki informacji i nie ukazując od razu całego obrazu sytuacji. Takie tajemnice i niewiadome skutecznie podnoszą zainteresowanie rozwojem sytuacji, a jedna z nowych postaci, dość tajemnicza i niezwykle intrygująca, tylko to potęguje. Muszę przyznać, że pisarz posiada niezwykłą umiejętność kreowania tego typu postaci, a to już drugi bohater, który skradł moje serce w tak łatwy i szybki sposób w tym cyklu, a scen z którego udziałem pragnęłabym jak najwięcej.

A skoro już mowa o bohaterach... Bohaterowie po raz kolejny potrafią zaskoczyć czytelnika, nie tylko swoją przemianą, ale również posiadanymi cechami, o jakie oni sami nawet siebie nie podejrzewali. Brandon Sanderson jest dla mnie mistrzem w kreowaniu ciekawych postaci, których psychikę czytelnik pragnie zgłębiać. Szkoda tylko, że niektóre z nich, posiadające wielki potencjał, nie zawsze zostają wykorzystane w właściwy sposób, bądź ich wątki kończą się zbyt szybko. Ogromny niedosyt i smutek sprawił mi tutaj wątek pewnej postaci, jednak pragnę obejść się bez spoilerów, dlatego też nic więcej dodać już nie mogę. Tak czy inaczej - kreacja bohaterów to zdecydowana zaleta tej serii.

"- No tak - przyznał Elend. - Trochę straciłem poczucie czasu...
- Na dwie godziny?
- Chodziło o książki [...]"**

Kolejnym ogromnym plusem tej pozycji, choć wiernych fanów tego pisarza nie powinno to dziwić, jest wysoki poziom, jaki powieść ta utrzymuje. Można nawet pokusić się o stwierdzenie, że tom drugi jest jeszcze lepszy od swojego poprzednika. Przez cały czas czytelnik jest zwodzony, niczego nie może być pewny, bowiem autor raz za razem udowadnia, że nadal potrafi pozytywnie zaskakiwać. A przy TAKIM zakończeniu, przede wszystkim o zaskoczeniu powinna być mowa. Nie tego się można było spodziewać w trakcie czytania powieści, tym większe wywarło na mnie wrażenie to, jak wszystko się potoczyło. Gdy już obudziłam się z wielkiego szoku, jakie owe zakończenie we mnie wywołało, zaczęłam z niecierpliwością wyczekiwać kontynuacji, aby móc dowiedzieć się już, co będzie dalej... 

Podsumowując, "Studnia wstąpienia" to pasjonująca lektura, pełna niesamowitych wrażeń, a jej zakończenie pozostawia czytelnika z szokiem wypisanym na twarzy i masą pytań w głowie. Gorąco ją wszystkim polecam, bowiem jest to świetna kontynuacja i warta poświęcenia jej swojego czasu lektura, a i kolejny, trzeci, tom się na taką zapowiada. Już nie mogę doczekać się sięgnięcia po "Bohatera Wieków" i żywię nadzieję, że autor po raz kolejny będzie potrafił mnie zaskoczyć oraz zachwycić, jak czynił to do tej pory. "Studnia Wstąpienia" to prawdziwa i wyśmienita literatura fantasy dla jej miłośników, która wciąga do tego stopnia, że prawie 800-stronicowa lektura upływa w zastraszającym tempie - co u Sandersona staje się regułą. ;)


"Łatwo w coś wierzyć, kiedy przez cały czas się zwycięża [...] To straty precyzują nasze przekonania."***

Z Mgły Zrodzony | Studnia Wstąpienia | Bohater Wieków
__________
Tytuł: Studnia Wstąpienia
Autor: Brandon Sanderson
Tytuł oryginału: The Well of Ascension
Seria wydawnicza: Ostatnie Imperium #2
WydawnictwoMAG
Liczba stron: 800
Data wydania: 12 sierpnia 2015
Książka na stronie wydawnictwa: KLIK.
__________
Pozdrawiam,
Ruczek.
___
* Brandon Sanderson Studnia wstąpienia, Wydawnictwo MAG, Warszawa 2015, wyd. III, s. 212
** Tamże, s. 151
*** Tamże, s. 543

4 komentarze:

  1. Nie czytałam jeszcze nic tego autora... Może kiedyś?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdecydowanie warto. :) Już po jego pierwszej przeczytanej książce Sandersona pokochałam tego autora. ;)

      Usuń
  2. Czytałam 1 część, naprawdę świetna :) Muszę w końcu zabrać się za kolejne tomy

    OdpowiedzUsuń
  3. Książka zdecydowanie nie dla mnie :)
    Pozdrawiam serdecznie ;*
    ravenstarkbooks.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń

Zachęcam do zostawienia po sobie komentarza i wyrażenia własnej opinii na dany temat! :)