Obserwuj mnie na...

Tu i teraz - Ann Brashares



By  Ruczek     18:00  
Rok 2014, Nowy Jork. Do teraźniejszości, z przyszłości, przybyli ludzie chcący ocalić świat od zagłady. Żyją wśród mieszkańców danego czasu, starają się nie wyróżniać wyglądem, nie zwracać na siebie uwagi zachowaniem czy odmienną wiedzą i nie mieszać do spraw teraźniejszych. Gdzie jest tutaj zatem miejsce na ratowanie przyszłości całej ludzkości? Siedemnastoletnia Prenna James zawsze starała się żyć według narzuconych zasad, jednakże pewne spotkanie z bezdomnym mężczyzną spowoduje, że zakazane uczucie, jakim darzy chłopaka z teraźniejszości będzie jej najmniejszym zmartwieniem. Od tego momentu bowiem rozpocznie się wyścig z czasem i z ludźmi rządzącymi jej społecznością. Czy przyszłość zostanie uratowana?

"Nie jestem jakimś zmyśleniem z niczego i znikąd, płynącym bezwolnie przez czas. Miałam prawdziwą rodzinę. Miałam kiedyś swoje miejsce w świecie."*

Autorka przedstawia nam świat, jaki znamy na co dzień, gdzie jeden właściwy ruch może uratować przyszłość, która rysuje się niezbyt kolorowo: zniszczenie, zanieczyszczenie powietrza, rozprzestrzeniająca się wilgoć, epidemia roznoszona przez komary zbierająca ogromne żniwa. Tak wygląda świat, w którym nikt z nas nie chciałby żyć; gdzie każde wyjście z domu może zakończyć się śmiertelnym ugryzieniem. Chcąca to zmienić grupa ludzi zostaje wysłana w przeszłość, aby ocalić losy całego świata. Jednak, kiedy tam docierają ich plany ulegają zmianie, a asymilacja z otoczeniem i "tubylcami czasu", jak nazywają mieszkańców danego okresu czasowego, staje się ważniejsza niż zmiana rzeczywistości, w której oni sami ledwo przeżyli. Jakże jest to typowe i smutne zachowanie dla ludzi - ważne, że oni potrafią przeżyć i spokojnie dożyć własnej starości, a o reszcie można zapomnieć. Przecież to już się stało.

Muszę przyznać, że książka ta zapowiadała się naprawdę ciekawie, jednakże moje uczucia po jej lekturze są trochę mieszane. Owszem, powieść ta jest lekka i przyjemna w odbiorze, fabuła zapowiadała się interesująco, ale niestety dość prosty wątek miłosny przesłania wszystko, co ta książka mogłaby zaoferować swoim czytelnikom. W pewnym momencie wątek ratowania świata schodzi na drugi plan, na rzecz miłości pomiędzy Prenną a Ethanem, która po prostu jest, od samego początku. Szkoda, że pisarka uprościła tak wiele rzeczy w swojej książce, nie dając nie tylko bohaterom, ale i czytelnikom na nieco spokojniejszy rozwój sytuacji oraz, tym drugim, również na lepsze poznanie wykreowanego świata i postaci. Obecnie bowiem było mi ciężko zżyć się z nimi i wczuć w opisywane wydarzenia, przez co nie byłam tak bardzo zaangażowana w lekturę, jakbym sobie tego życzyła. Owszem, dwójka głównych bohaterów zdążyła zaskarbić sobie moją sympatię, gdyż nie są oni typowymi nastolatkami, jakie znamy z tego typu powieści, jednakże to nie wystarczyło, by przestali być mi obojętni. Pozycja ta zatem mogłaby być spokojnie trochę dłuższa, wzbogacona o brakujące elementy, w tym bardziej szczegółowy opis stworzonej przyszłości oraz chociażby ukazanie asymilacji dopiero co przybyłych podróżników w nowym otoczeniu, czy chociażby początki znajomości Prenny i Ethana, dzięki czemu całość zyskałaby dodatkowej głębi wzmagającej realność tej historii. 

"Mówi się, że cierpienie czyni nas silniejszymi i mądrzejszymi, ale obawiam się, iż znacznie częściej sprawia, że stajemy się słabsi i bardziej strachliwi."**

Poza wyżej wspomnianymi zarzutami muszę przyznać, że książka ta to przyjemna lektura, pełna zwrotów akcji i ciekawie zarysowanych postaci, także pobocznych (które aż proszą się o rozwinięcie swojej charakterystyki i o więcej miejsca w stworzonej przez pisarkę historii), podana w prosty i łatwy w odbiorze sposób. "Tu i teraz" czyta się bardzo szybko, autorka ma lekkie pióro, przez co czytelnik nie ma najmniejszego problemu z zagłębieniem się w powieść, a wykreowana przez nią rzeczywistość (choć trochę ogólnikowa) poraża swoją prawdopodobnością.

"Tu i teraz" polecam przede wszystkim nastoletnim wielbicielom zakazanych miłości, podróży w czasie i misji ratowania świata. Aczkolwiek spodziewajcie się nieco naiwnej powieści i tylko przedsmaku tego wszystkiego, co wymieniłam powyżej, który może zostawić Was ze sporym niedosytem, szczególnie, że samo zakończenie książki jest otwarte. Ponowne spotkanie z twórczością Ann Brashares zaliczam raczej do udanych, jednakże nie ukrywam, że po lekturze jej innej powieści, od tej oczekiwałam czegoś więcej. Choć książka ta ma kilka niedociągnięć, niejedno przemilczenie i parę niewyjaśnionych rzeczy, a po zakończonej lekturze niestety nie zapada w pamięć, to jednak nie żałuję czasu spędzonego przy niej. Ot, taka miła odskocznia od rzeczywistości. Z pewnością kiedyś sięgnę jeszcze po inne twory tej autorki, choć może już bez zbytnich oczekiwań.  

"Przypuszczam, że łatwiej jest być buntownikiem niż przywódcą."***

__________
Tytuł: Tu i teraz
Autor: Ann Brashares
Tytuł oryginału: The Here And Now
Wydawnictwo: GWFoksal/YA!
Liczba stron: 248
Data wydania: 13 stycznia 2016
Książka na stronie wydawnictwa: KLIK.
__________


Pozdrawiam,
Ruczek.
___
* Ann Brashares Tu i teraz, GWFoksal/YA!, Warszawa 2016, s. 113
** Tamże, s. 166, 167.
*** Tamże, s.234

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Zachęcam do zostawienia po sobie komentarza i wyrażenia własnej opinii na dany temat! :)